26 grudnia 2015

Kiedy dopada nas stres (1)

Nie ma na świecie człowieka, który nie denerwowałby się. Niektóre osoby z pewnością będą potrzebowały psychologa, żeby radzić sobie z tym problemem. Ja podejdę do tego z żywnościowego punktu widzenia.

Lawenda uspokaja i pomaga zasypiać!

Z pewnością nie muszę mówić, że stres powoduje "wysyp" wolnych rodników w organizmie. Wolne rodniki potrafią nabałaganić, więc lepiej zapobiegać, choć niektóre z metod przeze mnie podanych będą dość kontrowersyjne.

Cukier - wróg numer jeden większości kobiet (i nie tylko) a ja radzę właśnie spożywanie cukru w sytuacjach stresowych. Weźmy np. sytuacje egzaminu; jeśli denerwujemy się tuż przed wejściem to najlepiej jest wziąć landrynkę, wypić słodką herbatę lub kawę. Zawarte w nich cukry proste (sacharoza dwucukier, czyli cukier biały) bardzo szybko przejdzie do krwiobiegu i nas uspokoi. Jednak należy pamiętać, że tego typu przekąski powinny być nisko-tłuszczowe i niebiałkowe, ponieważ te dwa składniki blokują cudowną moc cukrów.
W sytuacji, kiedy chcemy być uspokojeni przez cały dzień polecam coś z cukrami złożonymi np. drożdżówkę, ciastka oraz makarony (tutaj działa skrobia). Cukier ten rozkłada się znacznie wolniej ale również dłużej działała.
Na forach przeznaczonych dla mam cukier jest wymieniany jako "uspokajacz" dla dzieci, które mają kolki. Mamy powinny przygotować 14% roztwór cukru z wodą (podawać od czasu do czasu strzykawką). Jest to także sposób opisywany przez naukowców ze Stanów Zjednoczonych. Tego typu napój działa na 85% niemowlaków z kolkami.

Kontrowersyjne - jasne! Ale nie staram się propagować zajadania stresu słodyczami. Wszystko powinno mieć swój umiar! Ale zastanawiam się jaki procent osób codziennie zażywa tabletki uspokajające? Czy w tym wypadku cukier nie jest mniej szkodliwy? Odpowiedźcie sami!

W następnym poście opiszę dokładnie jakie składniki naszego pożywienia pomagają nam przezwyciężyć stres i jego skutki!

7 grudnia 2015

Witamina C - fakty do zapamiętania

Podczas okresu jesienno-zimowego bardzo często pada nazwa tej sławnej witaminy. I nie dziwię się, ponieważ jest ona potrzebna wtedy naszemu organizmowi.

Moja dzienna dawka witaminy C

Oto niektóre fakty związane z witaminą C:
  • Trudno ją przedawkować, ponieważ jest rozpuszczalna w wodzie i usuwana z moczem. Kiedyś sądzono, że może powodować kamicę nerkową, ale mit ten obalono. Wystrzegać się powinny osoby, które mają tendencje do zapadania na tę chorobę.
  • Nie jest wytwarzana przez nasz organizm, więc musimy dostarczyć z pożywieniem.  
  • Podstawowym składnikiem diety bogatym w witaminę C w naszej polskiej diecie są ziemniaki, ale należy pamiętać, że podczas przechowywania ziemniaki tracą dużo witaminy C.
  • Sok z czarnej porzeczki najdłużej utrzymuje zawartość witaminy C, więc w restauracji bez wyboru soków robionych na miejscu, zawsze wybierajcie sok z czarnej porzeczki, jeśli zależy Wam na wysokiej zawartości tej witaminy w organizmie.
  • Należy dziennie spożyć 80 mg witaminy C, natomiast palacze zdecydowanie więcej.
  • Niektórzy spożywają nawet 1000 mg, zwłaszcza w czasie przeziębienia. Najlepiej to zrobić w kilku dawkach, żeby organizm za jednym razem jej nie wydalił.
  • Działa na naszą skórę, wzmagając produkcję kolagenu. 
  • Przyczynia się do powstawania glutationu w naszym organizmie. 
  • Jest bardzo szybko niszczona przez tlen, światło oraz wysoką temperaturę.
  • Jest również niszczona przez enzym askorbinazę, który znajduje się w ogórkach i dyni. Dlatego ważne jest, żeby nie łączyć produktów bogatych w witaminę C z tymi z askorbinazą. Jednak w środowisku kwaśnym, poniżej pH 5 askorbinaza traci swoje właściwości i można śmiało spożywać sałatkę z ogórków kiszonych i pomidorów. Można również do sałatki dodać octu i tym samym obniżyć jej pH. 
  • Chroni nasze żyły i tętnice, powoduje wzrost HDL (dobrego cholesterolu), a spadek LDL (złego cholesterolu). Nie doprowadza LDL do jego najniebezpieczniejszej formy - utlenionego LDL, który osadza się na ściankach naczyń krwionośnych. 
  • Działa odmładzająco na białe komórki krwi, powodując lepszą odporność nawet u starszych osób. 
  • Zwiększa przyswajanie niehemowego żelaza (żelaza z produktów roślinnych), dzięki czemu możemy pozbyć się anemii spowodowanej niedoborem tego mikroelementu. 
  • Walczy z wolnymi rodnikami.
  • Współdziała z antocyjanami, więc bardzo dobrze jeść owoce jagodowe, które posiadają bardzo dużą ilość tych dwóch substancji. 
  • Witamina C jest gromadzona w płynie wodnistym oka, gdzie chroni oko przed szkodliwym skutkiem promieniowania świetlnego.
  • Hamuje działanie nitrozamin, substancji silnie rakotwórczych, które niekorzystnie działają na błonę śluzowa żołądka oraz macicy. 


Źródła:
aronia, czarny bez, pietruszka, ziemniaki, owoce cytrusowe, jagody, truskawki, borówki, czarna porzeczka, czerwona papryka,  brukselka, kalafior, chrzan, dzika róża.

Czy dla Was też witamina C jest ważna? W jakiej formie ją spożywacie - czy wolicie suplementy, czy koncentrujecie się na diecie bogatej w tę witaminę?



15 listopada 2015

Glutation - dla sportowców i nie tylko


Coraz więcej artykułów powstaje na temat tego przeciwutleniacza. Ja zaczytałam się w książce Glutation Twój Klucz Do Zdrowia autorstwa dra n. med. Jimmiego Gutmana i większość informacji pochodzi właśnie z tej książki.
Z jednej strony nasz organizm może go wyprodukować samodzielnie, ale z drugiej my musimy mu w tym pomóc, zwłaszcza, jeśli jesteśmy już nieco starsi lub trenujemy.



Glutation można znaleźć w pożywieniu:
Awokado, arbuz, kalafior, pomarańcza, dynia, pomidory, cebula, marchewka, szpinak, brzoskwinia, cukinia, melon. 
Jednak zalecam jedzenie surowych owoców i warzyw, ponieważ najmniejsza obróbka czy to cieplna, czy mechaniczna powoduje straty glutationu.

Wraz z wiekiem poziom glutationu w naszych komórkach niestety się zmniejsza, a wtedy są one narażone na działanie wolnych rodników. Jest jednak parę sposobów, aby temu zapobiec:
  • Zauważono, że dieta bogata w witaminę C może pomóc w metabolizmie glutationu lub też zatrzymać jego ilość na dość wysokim poziomie w naszych komórkach. 
  • Poza tym pomocny jest również selen, który możemy znaleźć w orzechach brazylijskich, brązowym ryżu, razowym pieczywie, owocach morza oraz rybach. Jednak należy być ostrożnym w przyjmowaniu selenu. 
  • Podobnie działają również warzywa krzyżowe, do których należy: kalarepa, kapusta, brokuły, jarmuż, kalafior, rukola, chrzan, rzodkiew oraz brukselka. 
  • Pomaga też ostropest plamisty oraz białka serwatkowe, które możemy kupić w aptece.  
  • Również przydaje się spożywanie witamin: B1, B2, B6, B12 oraz kwasu foliowego, gdyż działają one na optymalizację glutationu i enzymów mu towarzyszących. 
  • Stwierdzono również, że brak pewnych mikroelementów takich jak cynk i magnez może upośledzić powstawanie glutationu.

Co powoduje glutation:
  • zwiększa naszą odporność poprzez produkcje limfocytów T, 
  • wyeliminuje toksyny z naszego organizmu, powoduje, że czujemy się lepiej,
  • niweluje szkodliwe działanie tłuszczów, które są zaczątkiem produkcji wolnych rodników,
  • przeciwdziała powstawaniu wolnych rodników a tym samym chorobom cywilizacyjnym spowodowanym przez wolne rodniki,
  • zmniejsza ryzyko powstania cukrzycy, poprzez przyśpieszenie metabolizmu cukru po posiłku, 
  • przyspiesza rekonwalescencje oraz łagodzi skutki nadmiernego treningu.

Dla ludzi bardzo zainteresowanych tym antyoksydantem mam dobrą wiadomość: można go spożywać w postaci suplementu. Niestety, zła wiadomość jest taka, że naukowcy udowodnili, że suplement zanim dojdzie do naszych komórek zostanie rozłożony i wydalony. Dlatego skupcie się na prekursorach glutationu. 

3 listopada 2015

Fitness dla mózgu

Ćwiczymy mięśnie, wytrzymałość i kondycję. Ale o tym ważnym organie zapominamy.
Co zrobić, żeby mózg był stale w formie i to dobrej:

  • zapamiętujmy numery telefonów - ja szczerze mówiąc tego nie robię, ale zapamiętuję daty urodzenia sławnych ludzi i też działa, 
  • tańczmy - nasz mózg reguluje nasze ruchy, które wykonujemy podczas tańczenia i przez to nie jest zastały,
  • uczmy się języków obcych - nauka chociaż kilku słówek na krzyż spowoduje, że mózg będzie stale używany. Pamiętam czasy, kiedy zaczęłam przygotowywać się do studiów filologicznych i nagle słowa z zakresu biochemii (trudnej biochemii), które czasami były długie na pół linijki, nie były dla mnie problemem przy zapamiętaniu. Więc rzeczywiście nauka języka obcego może zdziałać cuda,
  • rozwiązujmy krzyżówki - osoby, które stale bawią się w rozwiązywanie słownych łamigłówek, zagadek logicznych, rzadziej chorują na Alzheimera,
  • grajmy na instrumentach - nie stosuje tego, ponieważ moja rodzina chyba zwariowałaby, więc nie chcę jej na to narażać,  
  • wystrzegajmy się rutyny - zmieńmy trasę do szkoły lub do pracy, zmieńmy nasze menu, zróbmy coś innego niż zwykle. Jeśli każdy dzień będzie do siebie podobny to znaczy, że straciliśmy chęć zmian, które w życiu są nam bardzo potrzebne,
  • angażujmy obie półkule mózgowe - dla relaksu piszmy inną ręką niż to robimy zwykle, czytajmy tekst do góry nogami, używajmy innej niż zwykle ręki do wykonywania prostych czynności. Naukowcy udowodnili, że to nie tylko powoduje rozwój naszego mózgu, ale również przyczynia się do wyćwiczenia w nas silnej woli. Zrobiono eksperyment: poproszono kobietę-łasucha, żeby nie zjadała pączka postawionego naprzeciwko niej. Oczywiście kobieta w końcu zjadła jego. Po miesiącu wykonywania przez nią wszystkich czynności lewą ręką kobieta była w stanie powstrzymać się od zjedzenia pączka znacznie dłużej.

Co z dietą? Czy dieta może pomóc naszemu mózgowi? Z pewnością tak. Naukowcy zauważyli, że jedząc orzechy, migdały oraz oleje z nienasyconymi kwasami tłuszczowymi omega-3 rozkręcamy nasz mózg. Poza tym, udowodniono, że miłorząb jest w stanie zniwelować drobne zmiany w mózgu, które zostały spowodowane przez chorobę Alzheimera. A jeśli to potrafi to, równie dobrze może do tej choroby nie dopuścić. Prowadzono także badania nad wpływem kwasu foliowego na naszą koncentracje i zdolność uczenia. Okazało się, że uczniowie, którzy mają mało kwasu foliowego mieli spore problemy z przyswajaniem materiału.

A czy Wy macie jakieś sposoby na lepsze uczenie i trzymanie naszego mózgu w dobrej kondycji?


28 października 2015

Imbir


Imbir dopiero niedawno zagościł w mojej kuchni. Najpierw używany był do herbatek podczas zimy, następnie lemoniady orzeźwiającej w czasie upalnego lata a teraz do zupy dyniowej w celu nadania jej niepowtarzalnego aromatu.
Lemoniada imbirowa z miętą

Imbir jest to kłaczę, a nie korzeń, jednak co by to nie było, ma mnóstwo zalet zdrowotnych:
  • leczy migreny - ten punkt znalazł się u mnie na pierwszym miejscu, bo zmagam się z bólami głowy już od dawna. Przeczytałam, że warto nawet sproszkowywany imbir jeść w czasie migreny, bo może złagodzić ból głowy. Pomaga też w profilaktyce migren. W momencie, kiedy imbiru używa się często, powoduje on, że nie są one aż tak uporczywe. U mnie zaobserwowałam lekką poprawę,
  • łagodzi nudności - jeśli ktoś ma chorobę lokomocyjną, to warto zamiast tabletek zastosować imbir. Szczególnie sprawdzi się to u dzieci, których nie warto faszerować lekami od najmłodszych lat, 
  • łagodzi poranne mdłości - dla kobiet w ciąży w sam raz, ponieważ nie ma skutków ubocznych,
  • pomaga pozbyć się mdłości pooperacyjnych - kiedy stosuje się narkozę to warto przed operacją przez ileś dni spożywać imbir, wtedy nie ma się nudności pooperacyjnych. Poza tym również zaleca się jego stosowanie przy chemioterapii. Warto jednak poinformować o tym lekarza i zapytać się o zgodę,
  • przyśpiesza metabolizm oraz trawienie - dzięki gingerolowi, który działa podobnie jak kapasicyna,  
  • działa przeciwwirusowo, przeciwgrzybicznie i  przeciwbakteryjnie - zwłaszcza teraz w okresie jesiennym możemy czerpać z tego korzyści,
  • artretyzm - łagodzi bóle związane ze stawami, gdyż działa przeciwzapalnie, co potwierdziła jedna osoba, z którą wymieniłam komentarze na G+.

Imbir przeciwdziała również nowotworom jajników oraz okrężnicy, ponieważ posiada przeciwutleniacz gingerol. Warto jednak zaznaczyć, że dieta bogata w owoce, warzywa oraz przyprawy jest ogólnie uznana za dietę przeciwnowotworową.

Imbir podobnie jak aspiryna ma możliwość rozrzedzania krwi. Osoby, które biorą leki rozrzedzające krew, powinny skonsultować się z lekarzem, jeśli chcą spożywać imbir.

Imbir można stosować jako przyprawę, więc z pewnością znajdzie się dużo potraw na jego bazie np. musy owocowe, ciasteczka imbirowe lub kawę imbirową. Imbir może być również marynowany i dodawany np. do sushi. W Anglii i nie tylko modne jest piwo imbirowe. Kiedyś zamiast chipsów jako przekąski w pubach podawano właśnie imbir.  

16 października 2015

Granola - dlaczego warto ją jeść?


Kiedyś owsianka była uważana za potrawę dla biedaków. Również jej wygląd nie zachęcał do jedzenia. Natomiast teraz na naszych stołach śniadaniowych króluje granola - trochę zmieniony i unowocześniony typ owsianki. Jednak nie moda tutaj jest najważniejsza, ale jej bardzo wysoka wartość odżywcza!!! 



Płatki owsiane - zawierają aminokwas - tryptofan, który w naszym organizmie zamienia się na serotoninę a następnie melatoninę. Serotonina jest odpowiedzialna za nasze szczęście, natomiast melatonina pomaga nam w zasypianiu. Płatki owsiane również powodują obniżenie cholesterolu w organizmie, co jest ważne przede wszystkim dla tych osób, które wcześniej odżywiały się w sposób nieprawidłowy. Innymi ważnymi składnikami płatków owsianych są: witamina E, wapń, selen, miedź, cynk oraz żelazo.

Jogurt - zawiera bakterie kwasu mlekowego, które regulują naszą odporność. Jogurt zawiera małą ilość laktozy, więc osoby z nietolerancją laktozy mogą jego spróbować. Poza tym również wapń jest tutaj bardzo ważnym plusem.

Dodatki:

Orzechy włoskie - posiadają polifenole (kwas fenolowy i elagowy), które mają zbawienny wpływ na nasz układ krążenia oraz walkę z wolnymi rodnikami, cynk oraz kwasy tłuszczowe omega-3. W Azji orzechy są wykorzystywane przed egzaminem dla lepszego pobudzenia mózgu.

Siemię lniane - zawiera błonnik, który reguluje poziom cholesterolu oraz glukozy we krwi. Lignany są uważane za związki chroniące przed nowotworami. Więcej o siemieniu lniany tutaj.

Migdały - posiadają błonnik, witaminę E oraz B2. Naszpikowane są również niezbędnymi nienasyconymi kwasami tłuszczowymi, które pomagają nam w pozbyciu się chorób serca. Również kwercetyna i kemferol wpływają na wysoką wartość odżywczą migdałów. Jest to znakomite źródło białka.

Bardzo często do granoli dodajemy suszone owoce. Ja często wykorzystuję żurawinę, rodzynki, śliwki oraz morele. Jednak, posiadają one dużą ilość cukrów, co może nam "pomóc" w tyciu. Po drugie u nas w Polsce często suszone owoce są siarkowane. Warto przed dodaniem przepłukać je i osuszyć lub sparzyć! W okresie letnim można się pokusić o dodanie również świeżych owoców takich jak jagody czy maliny.


Robiąc granolę chociaż z tych wyżej wymienionych składników już aplikujemy sobie bardzo wartościową przekąskę. I przede wszystkim TAKĄ, KTÓRĄ MOŻNA ZASTĄPIĆ SŁODYCZE! Dzięki dużej zawartości różnych składników odżywczych znacznie poprawiła mi się kondycja paznokci oraz skóry.



5 października 2015

Przeziębienie - co zrobić, gdy nas dopadnie

Duże wahania temperatury w ciągu dnia powodują, że jesteśmy bardziej narażeni na przeziębienia niż zwykle. I dlatego też czas wczesnej jesieni jest jednym z najbardziej zdradzieckich okresów dla naszego organizmu. O tym jak zapobiegać przeziębieniom pisałam tutaj.














Co zrobić, kiedy już się zachoruje?
Oczywiście lekarz zapisze nam całą gamę leków. Ale również niektóre produkty spożywcze powodują, że łagodzimy symptomy przeziębienia i to bez efektów ubocznych. Oto niektóre z nich: 

Rosołek to dobry sposób na pozbycie się przeziębienia. Ale oczywiście mówimy tutaj o rosołku takim prawdziwym, z kury. Dlaczego? Mięso kury posiada aminokwas - cysteinę, która jest używana w wielu lekach na przeziębienie. Warto mieć w lodówce słoik tego eliksiru, żeby go użyć w razie potrzeby.

Topimy przeziębienie - pijemy dużo płynów. Po pierwsze, żeby zapobiec odwodnieniu, a po drugie, żeby zabić wirusy. W tym celu należy pić ciepłe napoje. Przy częstym oddychaniu przez usta wysuszają nam się śluzówki. Jest to bardzo korzystne środowisko dla wirusów. Dlatego ciepłe napoje pomogą nam je zwalczyć.

Lepsze oddychanie zapewnią nam ostre przyprawy takie jak: chili, curry, pieprz cayenne i sos tabasco.

Miód natomiast pomaga złagodzić ból gardła, dlatego dobrze jest pić ciepłą wodę z dodatkiem cytryny i miodu. Ale uwaga: należy pamiętać, żeby miód i cytrynę dodać do wody, która ma poniżej 40 stopni Celsjusza,  żeby nie stracić cennej witaminy C. Innym sposobem dostarczenia dużej ilości witaminy C jest dodanie ekstraktu z czarnego bzu do herbaty.

Z kolei cebula i czosnek pomagają nam pozbyć się przekrwienia śluzówki.

W łagodzeniu przeziębienia pomagają imbir, goździki, bazylia oraz różnego rodzaju papryki.

Należy również pamiętać, że niestety mleko powoduje, że podczas choroby gorzej nam się oddycha, więc na czas choroby należy je wyeliminować.

Oczywiście żadnego przeziębienia nie należy lekceważyć. Powinno się przestrzegać zaleceń lekarzy. Ale produkty, które zostały wymienione powyżej przyniosą Wam ulgę w cierpieniu. A co Wy stosujecie? Czy tylko leki, czy macie jeszcze swoje domowe sposoby? 


29 września 2015

#afoodie 2

Ludzie czasami mają dosyć jak gadam o zdrowym żywieniu, ale na szczęście blog jest miejscem, gdzie mogę to robić do woli.

Brzoskwinie - teraz jest czas na nie. Jest to bardzo dobre źródło witaminy C oraz beta-karotenu. Dla mnie one są dość istotne, ponieważ działają na wytwarzanie czerwonych krwinek, czyli przeciwdziałają anemii. 


Zupa krem z dyni z pieprzem cayenne oraz imbirem - dynia jest również bardzo dobrym źródłem beta-karotenu i witaminy C. Pieprz cayenne oraz imbir wpływają na metabolizm organizmu, czyli przyśpieszają przemianę materii. Imbir zawiera gingerol, który wpływa na spalanie tkanki tłuszczowej. Natomiast pieprz cayenne, który jest wytwarzany z papryczki chili, posiada kapsaicynę.

Zupa krem z kalafiora -  kalafior to warzywo niskokaloryczne. Posiada antyoksydanty (indole), które zapobiegają chorobom nowotworowym narządów płciowych.

Koktajl z jeżyn i banana na bazie jogurtu - jeżyny bardzo dobre źródło antocyjanów i innych przeciwutleniaczy oraz witaminy C. Uwaga: jeżyny łagodzą PMS. Natomiast banan jest prebiotykiem, to znaczy, że pomaga w budowaniu prawidłowej mikroflory jelita grubego. Dzięki temu można zaobserwować lepszą wchłanialność składników odżywczych z pożywieniem. A jogurt, wiadomo, poprawia naszą odporność. Jak widać połączenie dwóch lub trzech składników może nam dać bardzo dobry produkt pod względem odżywczym.

Kończy się już sezon na świeże owoce o warzywa. Powoli zaczyna się czas owoców cytrusowych, ale także różnego rodzaju orzechów, które również są bardzo korzystne dla naszego zdrowia. 

22 września 2015

Eliksir młodości ....?

Jak zapobiec starzeniu się? Niektórzy używają bardzo drogich kremów, inni preferują operacje plastyczne. Wiele osób głowi się od stuleci, co zrobić, by zachować młodość. W sumie odpowiedź mamy podaną na talerzu. 


Na nasze starzenie mają wpływ wolne rodniki. Powstają one między innymi na wskutek oddychania tlenowego (więc warto nie oddychać) oraz niekorzystnych procesów takich jak: zanieczyszczenie środowiska, palenie papierosów, zła dieta oparta w dużej mierze na tłuszczach zwierzęcych, nadużywanie alkoholu lub innych substancji pochodzenia chemicznego w tym konserwantów, które możemy znaleźć także w żywności.

Co powodują wolne rodniki: to co dla nas kobiet jest bardzo niekorzystne to zmarszczki, problemy z sercem i układem krwionośnym, powstawanie nowotworów. Jeśli borykamy się z problemami sercowymi (i nie chodzi mi tutaj o żadne miłostki) to również ma to znaczenie dla procesów starzenia. Schorowany człowiek nie wygląda dobrze. Nie wspomnę tutaj o nowotworach, bo ta choroba nie tylko wpływa na nasze ciało, ale również na psychikę.


Na ratunek mogą nam przyjść antyoksydanty, czyli substancje, które walczą z wolnymi rodnikami. Jednym z najbardziej skutecznych antyoksydantów jest kwercetyna. Kwercetyna występuje w wielu produktach pochodzenia roślinnego. Można ją znaleźć w:
aronii, czarnej porzeczce, figach, jabłkach, jagodach, owocach czarnego bzu, w ciemnych odmianach śliwek, brokułach, brukselce, cebuli czerwonej, winie, sałacie, szczawiu, szparagach, oregano, koprze i lubczyku.

Jest to bardzo korzystny antyoksydant, ponieważ jego właściwości nie zmieniają się pod wpływem wysokiej i niskiej temperatury, czyli przechowywania i przetwarzania. Poza tym, jest bardzo intensywnym antyoksydantem. Dlatego warto zapamiętać te produkty, w których istnieje. Jednak badania donoszą, że nasze spożycie tej substancji waha się od 3-70 mg. Czyli jak widzicie można zrobić coś więcej dla naszych komórek, żeby się nie starzały.

Najlepiej dla naszych komórek byłoby również, żebyśmy jedli pokarmy bogate w witaminę C, A oraz E. A także dbali o to, żeby dostarczyć odpowiednią ilość wapnia, selenu i cynku. Z taką mieszanką żadne zmarszczki ani choroby cywilizacyjne nie będą się nas trzymać.

15 września 2015

Chrońmy nasze oczy dietą

W dzisiejszych czasach większość czasu spędzamy przy monitorach komputerowych lub komórkowych, które emitują tzw. światło niebieskie. Czy można coś zrobić, żeby w przyszłości nie mieć problemów ze wzrokiem?

W naszym oku jest plamka żółta, która często w późniejszym wieku ulega degeneracji. Innymi chorobami, które dotykają ludzi w podeszłym wieku, są jaskra i zaćma. I choć towarzyszą one przeważnie osobom starszym, to pamiętajmy, pracujemy na to całe życie. Ale możemy to poprawić dietą:


Antocyjany - barwniki, które występują przede wszystkim w owocach takich jak: jagody, borówki, jeżyny, aronia, czarny bez, czarna porzeczka, ciemnych winogronach - a także w czerwonej kapuście. Działają one korzystnie na plamkę żółtą w oku.

Luteina i zeaksantyna - zielone barwniki, znajdujące się między innymi w kapuście włoskiej, szpinaku, jarmużu, liściach pietruszki, kopru, szczypiorku, brokułach, groszku zielonym, dyni, cukinii oraz papryce. Oczywiście dane donoszą, że spożywamy ich za mało. Dawka rekomendowana przez naukowców to 6-20mg.

Kwasy tłuszczowe omega-3 - występują przede wszystkim w tłustych rybach takich jak: makrele, sardynki, łosoś ale także w tranie. Po co nam one? Żeby pomóc ułatwić przyswajalność beta-karotenu z pożywieniem. A dlaczego takie kwasy? Obecnie mówi się, że są najzdrowszymi tłuszczami w naszym pożywieniu. Odchodzi się od nadmiernego stosowania kwasów omega-6, które kiedyś były traktowane jako zdrowe. Poza tym, są one odpowiedzialne za obniżenie wysokiego ciśnienia w oku, które towarzyszy jaskrze.

Beta-karoten - również przeciwdziała procesom degeneracyjnym plamki żółtej, chroni przed zaćmą i suchością oka. Możemy go znaleźć w marchewce, dyni, brzoskwiniach, mango, morelach, szpinaku i słodkich ziemniakach. Obróbka termiczna nie powoduje strat beta-karotenu.

Glutation -  to antyoksydant, który również przeciwdziała zaćmie. Można go znaleźć w pomarańczach, jabłkach, szparagach oraz arbuzach.

Nawet jeśli sądzicie, że artykuł nie dotyczy Was, to z pewnością macie w rodzinie seniorów, którym można zaproponować taką dietę.  

Pamiętajcie: czym więcej kolorowych owoców i warzyw jecie, tym dla Was lepiej.
 

11 września 2015

ABSI (A Body Mass Index)

Już od dawna było wiadomo, że indeks BMI ma pewne przekłamania przede wszystkim patrząc na osoby o bardzo niskim i wysokim wzroście. Co więcej, w innych kulturach standardy urody (a w szczególności sylwetki) są inne i indeks BMI nie odpowiadał wszystkim tym standardom. Poza tym, indeks ten wprowadzał przekłamania, jeśli badano osoby poniżej 18 roku życia (tutaj należy zastosować siatki centylowe), te ćwiczące oraz kobiety w ciąży. Próbowano wprowadzić pewne przeliczniki, ale pomysł ten stanął w martwym punkcie.


Od jakiegoś czasu w Stanach Zjednoczonych bada się ludzi innym wskaźnikiem: ABSI. Oprócz takich podstawowych cech jak waga i wzrost wykorzystuje on obwód talii oraz płeć. Dlaczego obwód talii? Otyłość można podzielić na brzuszną (bardzo charakterystyczną dla mężczyzn, ze względu na nadmiar piwa oczywiście wypitego) oraz pośladkowo-udową. Jeśli jest dużo tkanki tłuszczowej na brzuchu, jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że otłuszczone są również organy wewnętrzne. To może prowadzić do bardzo poważnych problemów zdrowotnych.Z tego wynika, że tym wskaźnikiem próbuje się "wyłapać" tych ludzi, którzy mają lub mogą mieć problemy zdrowotne spowodowane otyłością.

Problemem ABSI jest niejednoznaczna i trudna interpretacja. Nie ma jasno określonych przedziałów wskaźnika, tak jak to jest w przypadku BMI. Wydaje mi się, że ten wskaźnik będzie stosowany przede wszystkim przez lekarzy. Polecanym przeze mnie sposobem samodzielnego sprawdzenia tego wskaźnika są kalkulatory na stronach internetowych. Najlepszy kalkulator znalazłam tutaj. Jest tam odniesienie do uśrednionego wskaźnika ludzi będących w tym samym wieku.

Życzę powodzenia!


7 września 2015

Czas na kiełki ...

W okresie przesilenia wiosennego, kiedy w marketach i na targach pojawiają się nowalijki, jesteśmy spragnieni witamin ze świeżych źródeł. Jednak nie warto sięgać po nie, ponieważ w okresie przedwiośnia naszpikowane są one chemią. Również za chwile okaże się, że owoce i warzywa, których w okresie letnim było mnóstwo, nie możemy już znaleźć na półkach sklepowych lub na straganach. Dlatego dla mnie alternatywą są kiełki.


Kiełki są bogate w dobrze przyswajalne białko i mają duża ilość różnych witamin z grupy B, C, D, K, PP i E oraz minerałów takich jak: wapń, potas, selen, siarkę, żelazo, mangan i cynk. Powodują spadek złego cholesterolu, walczą z wolnymi rodnikami oraz działają korzystnie na skórę, paznokcie oraz włosy.

Moimi ulubionymi kiełkami są te z soczewicy. Dodatkowym ich atutem jest posiadanie dość znacznej ilości kwasy foliowego bardzo potrzebnego kobietom. Lubię też te ze słonecznika, ale je robi się bardzo ciężko. Smak zdecydowanie zależy od rodzaju zastosowanych nasion. Chyba każdy z nas zna kiełki rzeżuchy, które robimy przed Świętami Wielkanocnymi. Są one dość ostre w smaku. Oczywiście mają swoje walory odżywcze, ale nie wyobrażam sobie podjadać je tak same. Jednak doskonale nadają się do kanapek.
Zdecydowanie kiełki zastępują mi słodycze. I nie muszę chyba wspominać, że są mniej kaloryczne!

Jak się robi kiełki bez używania kiełkownicy:
  1. Do słoika wsypujemy około dwie garście soczewicy i zalewamy ją wodą na jedną godzinę. Dobrze jest na słoik założyć gazę, żeby ziarna "nie uciekły" nam z wodą.
  2. Następnie odlewany wodę i przez kilka następnych dni kilka razy na dobę przemywamy kiełki.
  3. Po kilku dniach należy pozbyć się łupinek z nasion (są one blado brązowe), ponieważ mogą stanąć na żołądku. Ten proces jest czasochłonny.
Oczywiście kiełki można też kupić w sklepach ekologicznych i nie tylko. Warto wtedy spojrzeć na datę ważności, gdyż kiełki nie mogą być przechowywane przez bardzo długi czas. 
Ja podjadam sobie kiełki pomiędzy posiłkami, natomiast może być to doskonały składnik kanapek lub sałatek.

A Wy jakie lubicie kiełki, czy w ogóle je jecie?

1 września 2015

#afoodie 1

Jestem foodie! Pisząc o jedzeniu warto pokazać, co ja najczęściej jem i dlaczego.
Tym razem ze względu na upały postawiałam przede wszystkim na owoce i warzywa oraz to co z nich można zrobić.
Pomidorki koktajlowe zastępują mi słodycze. Oczywiście nie muszę wspominać, że są one zdrowsze. Mają przede wszystkim likopen (rewelacyjny przeciwutleniacz) i witaminę C. Pektyny sprawiają, że żołądek jest wypełniony i dzięki temu nie odczuwamy głodu. Są niskokaloryczne.

Granola to również zamiennik wysokokalorycznych słodyczy. Jeśli chce mi się jeść, mieszam jogurt naturalny z granolą. Płatki owsiane zawierają tryptofan - aminokwas, który jest zamieniany na serotoninę w naszym organizmie.
Zupa krem z brokułów to znakomite źródło indoli, czynników przeciwutleniających, które starają się nie dopuścić do powstania nowotworów hormonozależnych. 
Dziewczyny - jedzmy warzywa kapustne (kapustę, jarmuż, brukselkę, brokuły, kalarepę, kalafior) - są bogactwem indoli!
Lemoniada miętowa (woda + sok z cytryny + mięta + imbir) jest pita przeze mnie przede wszystkim z powodu dodania imbiru, który działa antymigrenowo.
Koktajl z czerwonych porzeczek to dobre źródło witaminy C i błonnika, który chroni nasze jelita.

Jeśli ktoś z Was ma jakieś pytania odnośnie zdrowego odżywiania, to bardzo chętnie na nie odpowiem. Nie jestem w tej kwestii alfą i omegą i myślę, że nikt nie jest, ale najwyżej odpowiem "nie wiem", więc zapraszam Was do zadawania pytań.

26 sierpnia 2015

Czarny bez



Przełom sierpnia i września to czas na jedne z moich ulubionych zbiorów - czarny bez. Robię z niego sok, który w okresie największego zapotrzebowania na witaminę C, rozpuszczam w wodzie i popijam w pracy lub dodaję do herbaty. Niestety jest to bardzo czasochłonna i pracowita obróbka a efektem ubocznym są fioletowe palce.

Owoce czarnego bzu zawierają antocyjany, witaminę C i B, sód, potas, żelazo i wapń oraz karotenoidy. Nie bez znaczenia jest także wysoka ilość pektyn w owocach, gdyż wypełniają one żołądek i powodują, że czujemy się syci.

Sok z czarnego bzu jest bardzo dobry przy przeziębieniach, migrenach i silnych nerwobólach. Pomaga odtruć organizm. Rewelacyjnie działa na choroby reumatyczne, w stanach zapalnych dróg moczowych oraz biegunkach. Utrzymuje skórę w dobrej kondycji, ze względu na dużą zawartość witaminy C, dlatego chorzy na łuszczyce powinni spróbować tego specyfiku.

Uwaga (1): Nie wolno stosować owoców czarnego bzu przy odwodnieniu organizmu. 
Uwaga (2): Nie należy jeść surowych owoców. 

Sposób wykonania soku:
Najwięcej czasu zabiera oddzielenie owoców od baldach. Obrane owoce przepuszczam przez sokowirówkę. Niestety bardzo dużo soku zostaje jeszcze w owocach, dlatego jeszcze raz przepuszczam "odpadki" z sokowirówki przez gazę (chyba lepsza byłaby wyciskarka). Następnie wyciśnięty sok podgrzewam i dodaję odrobinę cukru oraz ok 1-2 szklanki wody na 2 litry soku. Nie podaję dokładnej ilości, ponieważ zależy ona do czego później sok będzie użyty i od Waszej preferencji. Sok przelewam do słoików i pasteryzuję ok. 15 minut. Żeby lepiej zabezpieczyć słoiki, pod wieczko kładę jeszcze folię do żywności. Sok przechowuję w ciemnym miejscu.

W sklepach ze zdrową żywnością można kupić sok z czarnego bzu. Jednak 500ml kosztuje powyżej 25 zł. Biorąc moją konsumpcję z zeszłego roku zbankrutowałabym.

17 sierpnia 2015

Czy kawa to samo zło?

Kofeina to jeden z kontrowersyjnych składników występujących w kawie. Ale znaleźć ją można również w herbacie i napojach typu cola. Często kupujemy kawę z karmelem, bitą śmietaną i innymi dodatkami. Niestety, tego typu kawy są bardzo kaloryczne. Kawa nie tylko posiada minusy, ma też kilka dość znaczących plusów.

















Minusy:
  • powoduje biegunki u osób wrażliwych - zarówno kawa z kofeiną jak i bezkofeinowa,
  • należy unikać picia kawy podczas stresu, ponieważ może podnieść ciśnienie tętnicze,
  • osoby cierpiące na arytmię serca, kobiety karmiące i w ciąży powinny zredukować ilość wypijanej kawy,
  • może powodować zgagę,
  • działa drażniąco na jelita osób z zespołem jelita nadpobudliwego,
  • ze względu na kwasotwórcze działanie może zaostrzać problemy wrzodowe,
  • ma niekorzystne działanie przy kamicy nerkowej,
  • wypłukuje wapń z organizmu,
  • można się szybko uzależnić od kofeiny.

A teraz plusy:
  • kawa pobudza i to już przy użyciu bardzo małych dawek - maksymalne stężenie kofeiny we krwi występuje godzinę po jej wypiciu,
  • poprawia nastrój i działa jako słaby środek psychotropowy,
  • posiada trzy polifenole (kwas chlorogenowy, kawowy, felurowy), które walczą z wolnymi rodnikami, 
  • jest dobrym źródłem kwasu nikotynowego, czyli witaminy PP (filiżanka kawy zawiera ok. 10% dziennego zapotrzebowania na tę witaminę),   
  • trwają badania nad zależnością kawy i występowaniem niektórych nowotworów, badania te są bardzo obiecujące, 
  • zauważono korzystny wpływ kawy na chorych na cukrzycę typu II, chorobę Parkinsona i Alzheimera,
  • kofeina jest składnikiem wielu leków przeciwbólowych, ale również może te bóle powodować.

Uwaga: kawa rozpuszczalna zawiera śladowe ilości niklu, który może podrażniać żołądek

Nie jestem fanką kawy. Ale sobie myślę, że warto do niej dodać odrobiny chili, żeby spalić trochę niechcianego tłuszczu!!! A Wy jaką kawę lubicie?

7 sierpnia 2015

Jak ustrzec się zimowego przeziębienia?

Wiem, że jest środek lata. Upały nam doskwierają, a ja piszę artykuł na temat przeziębień w zimie. Jednak większość z produktów, które są poniżej wymienione, potrzebują trochę czasu, żeby zrobić w naszym organizmie porządek. Lato jest najlepszym momentem, że rozpocząć taką kurację.

Jogurt działa na produkcje interferonu, wzmaga wzrost przeciwciał oraz powoduje wzrost aktywności komórek odpornościowych. Poza tym, jest probiotykiem, który pomaga przygotować jelita na maksymalne wchłaniane substancji odżywczych z pożywienia. Żeby pojawiła się wystarczająca ilość interferonu, należy jogurt spożywać przez ok. 4 miesięcy. Badania pokazują, że jogurt również wpływa na wyeliminowanie reakcji alergicznych takich jak katar sienny. Jednak nie kupujcie jogurtów smakowych. Posiadają one bardzo dużo substancji chemicznych, które nie są dobre dla naszego organizmu. Proponuję zmieszanie jogurtu naturalnego z owocami, granolą bądź siemieniem lnianym. Zwróćcie również uwagę na obecność żywych kultur bakterii w jogurcie.

Owoce i warzywa zwłaszcza te, które są bogate w witaminę C oraz beta-karoten. Witamina C może być jedzona w nadmiarze, ponieważ jest rozpuszczalna w wodzie i wydalana z moczem. 5 lub 6 marchewek to wystarczająca ilość, jeśli chodzi o beta-karoten. Innym źródłem beta-karotenu są: dynia, szpinak, arbuz, brzoskwinie, morele, brokuły oraz bataty. Poza tym, należy pamiętać, że owoce i warzywa zawierają polifenole, które bardzo efektywnie walczą z wolnymi rodnikami. I akurat teraz jest najlepszy czas, żeby ich dostarczyć najwięcej z pożywieniem.

Cynk działa jak lifting na grasicę (gruczoł niezbędny do prawidłowego systemu odpornościowego). Cynk można znaleźć w ostrygach, pestkach dyni, wątrobach, migdałach, orzechach oraz tłustych rybach.

Czosnek to bardzo dobre warzywo, które zapobiega przeziębieniom. Wiadomo, możemy przez to stracić kontakty towarzyskie, ale coś za coś. Najlepiej ząbek czosnku pokroić w plasterki i łykać je.

Produkty, które osłabiają naszą odporność:
  • tłuszcze zwierzęce,
  • kwasy tłuszczowe omega-6, znajdują się w olejach roślinnych,
  • cukry.

Również stres przyczynia się do zapadania na przeziębienia. Stres potrafi bardzo niekorzystnie wpływać na nasz system odpornościowy. Podkreślam to ze względu na to, że system odpornościowy, który jest w dobrej kondycji, potrafi przeciwdziałać różnym chorobom nie tylko przeziębieniu!

21 lipca 2015

Cukier konra sól w peelingach

Peelingi jeden z moich ulubionych zabiegów kosmetycznych. I oczywiście staram się je robić samodzielnie. Oczywiście na półkach sklepowych mamy spory wybór nie tylko bazy, ale również zapachu.

Ale co jest lepsze, czy peelingi na bazie soli, czy cukru? Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie!


Peeling z soli:
  • ma działanie antyseptyczne, więc zabija bakterie i drożdże, które są na naszym ciele,
  • działa detoksykacyjnie na naszej skórze (pamiętajcie również o kąpielach w soli),
  • nadaje się również do peelingu skóry głowy, powodując fajny skręt włosów, ale również potrafi wysuszyć nasze włosy, więc na to należy uważać, 
  • zależnie od wyboru soli możemy na naszą skórę działać mikroelementami, które się w niej znajdują. 

Peeling z cukru:
  • rewelacyjny i niepowodujący zniszczeń na włosach jak połączymy oliwę z cukrem i wykorzystamy jako peeling na skórę głowy,
  • używając cukru będziemy mieli lepszy efekt wygładzający skórę, 
  • bardzo dobrze nadaje się do peelingu ust (z miodem jest rewelacyjny),
  • działa na dwóch płaszczyznach: mechanicznie usuwa martwy naskórek, ale również dzięki wykorzystaniu kwasu glikolowego działa jak peeling chemiczny.  


Każdy może wybrać coś dla siebie. Ale większość z Was chyba najbardziej lubi peeling kawowy. Nieprawdaż?

13 lipca 2015

Co na dobre kości?

Osteoporoza dotyka coraz młodszych ludzi. Częściej są na nią narażone kobiety niż mężczyźni. Niestety, jest dziedziczna. W Wielkiej Brytanii co trzecia kobieta cierpi na tą dolegliwość. Spróbujcie sobie wyobrazić taką sytuację. Jesteście aktywne fizycznie i nagle łamiecie kości. Oczywiście nikomu tego nie życzę, ale życie bywa brutalne. Kośćmi powinniśmy się zająć teraz, bo prawidłowa dieta potrafi zdziałać cuda.





Dieta bogata w wapń
Wapń znajduje się przede wszystkim w produktach mlecznych takich jak: mleko, kefir, jogurt. Dla osób, które nie są przekonane do produktów mlecznych polecam jajka, tofu, soję, kaszę gryczaną oraz jarmuż. Ponoć wapń z jarmużu jest lepiej przyswajany aniżeli z produktów mlecznych.
 
W przyswajalności wapnia pomaga nam bor. Zauważono, że kobiety, które cierpią na osteoporozę mają mało boru we krwi. Bor znajdziemy w jabłkach, orzechach, winogronach, bakaliach, brzoskwiniach, gruszkach, migdałach, fasoli i wielu innych owocach i warzywach.
Kolejnym pierwiastkiem, który przyczynia się do lepszego wchłaniania wapnia jest mangan. Ten pierwiastek z łatwością można znaleźć w ananasach i w ich soku.

Bardzo dużą rolę w dobrych kościach odgrywa witamina D. Nie jest ona syntezowana przez organizm, dlatego też należy ją dostarczyć z pożywianiem. Znajduje się ona głównie w tłustych rybach i owocach morza a także w tranie (uwaga: tranu nie należy przyjmować w lecie, bo można przedawkować witaminę D). Należy też pamiętać, że witamina ta może być tworzona za pomocą słońca. Już 20 minutowy spacer na słońcu dziennie wystarczy. 

Przyswajalności wapnia szkodzi jednak kawa. Wypłukuje ona wapń z organizmu. Jednak mówimy tutaj o dawkach kofeiny większych niż można znaleźć w trzech filiżankach kawy. Kolejnym produktem, który powoduje wydalanie wapnia z organizmu jest sól. Należy pamiętać, że dzienna dawka soli wynosi 3-5 g. Kolejnym z wielkiej, niekorzystnej trójki jest alkohol. Osoby, które nadużywają alkoholu są kilka razy więcej narażone na braki wapnia w kościach.


Podsumowując, kości to bardzo ważna cześć naszego organizmu. Jeśli nie zadbaliśmy o odpowiednią dietę mając naście lat, należy to zrobić teraz. Jeszcze nic nie jest straconego.

7 lipca 2015

Dieta przeciw starzeniu

Skóra starzeje się po 20 roku życia. Jak temu przeciwdziałać? Problemem tym zajął się dr Perricone. Podzielił on produkty, które służą zapobieganiu zmarszczek na pięć grup. Dieta ta wywołała w środowisku dietetycznym istny zamęt. Choć z niektórymi niżej opisanymi sprawami zgadzam się to niektóre nie przemawiają do mnie. Ja ma tylko z tej dziedziny tytuł mgr, więc z kimś kto ma tytuł dr nie wypada polemizować, ale przedstawię i swoje i innych wątpliwości.


Co powoduje starzenie organizmu:
Wolne rodniki - w optymalnych warunkach, a takich nie ma w naszym organizmie, organizm sam potrafi przeciwdziałać wolnym rodnikom. Natomiast stres, palenie papierosów, zanieczyszczenie środowiska, substancje chemiczne w żywności, zła obróbka termiczna żywności, picie alkoholu, długie przebywanie na słońcu, infekcje wirusowe i bakteryjne, długi i męczący trening a nawet oddychanie może spowodować powstanie nadmiaru wolnych rodników. Wolne rodniki powodują wiele chorób cywilizacyjnych: cukrzycę, otyłość, choroby serca, nadciśnienie oraz nowotwory. Są winne także starzeniu się naszej skóry i jej wiotczeniu. 


Co przeciwdziała starzeniu:
Probiotyki to produkty, które posiadają żywe kultury bakterii. Są one nam potrzebne dla dobrego trawienia. Do nich można zaliczyć wszystkie fermentowane produkty mleczne. Dodatkowo można wymienić kiszonki, które również posiadają bardzo dobre bakterie (ale oczywiście tylko te, które robimy sami w domu). 
Prebiotyki to takie produkty żywnościowe, które pomagają działać bakteriom w naszym organizmie. Do nich zaliczają się: cebula, czosnek, cykoria, topinambur, por i szparagi. 


Czym lepsza jest mikroflora naszego organizmu, tym lepiej są wchłaniane substancje odżywcze.


Sezonowe owoce i warzywa - sezonowość jest w modzie. Warto jeść świeże owoce i warzywa, gdyż zawierają przeciwutleniacze, które walczą z wolnymi rodnikami. Zwróćcie uwagę na jedzenie różnorodnych owoców i warzyw, dostarczając szeroki wachlarz przeciwutleniaczy. O tym szerzej napisałam tu .

Woda i herbatki ziołowe - chodzi szczególnie o to, żeby wyeliminować z naszego menu słodkie napoje i być bardzo dobrze nawodnionym. A druga sprawa jest taka, że zioła także zawierają przeciwutleniacze.

Orzechy i pestki - są znakomitym źródłem roślinnej wersji kwasów omega-3, czyli alternatywa dla tych, którzy nie lubią ryb. Poza tym, zawierają również witaminę E, która jest również klasyfikowana jako przeciwutleniacz. Zaznaczam jednak, że orzechy są dość kaloryczne. 

Tłuste ryby i chude mięso - chude mięso nie zawiera dużo tłuszczu a tłuszcz zwierzęcy jest bardzo dużym wrogiem. Tłuste ryby zawierają kwasy omega-3, ale według mnie tutaj jest haczyk. Jeszcze parę lat temu zalecało się spożywanie dużych ilości ryb. Natomiast teraz można zauważyć odwrót od tego stanowiska przede wszystkim ze względu na zanieczyszczenia wód metalami ciężkimi. Dietetycy zalecają jedzenie ryb dwa razy w tygodniu i tego bym się trzymała. 



Moim zdaniem żadna dieta nie jest pozbawiona wad. Należy o tym pamiętać. Moja dieta opiera się przede wszystkim na sezonowych owocach i warzywach. Piję dużo wody lub samodzielnie wykonanych soków. Ryby jem dwa razy w tygodniu. Nie dbam o kalorie, więc nie boje się jedzenia orzechów. 


2 lipca 2015

Letnie skarby

Zioła - mam tę przyjemność, że posiadam ogródek. W nim wygrodziłam cześć na uprawę ziół. Ale równie dobrze każdy może zacząć uprawiać zioła w doniczkach.
Do czego serdecznie zachęcam!


Oto parę bardzo wartościowych przykładów:

Pietruszka (tak a propos Anglicy natkę pietruszki zaliczają do ziół aniżeli warzyw) - bogata w kwas foliowy, który jest bardzo potrzebny kobietom, przeciwdziała anemii, pomaga utrzymać tkankę łączną w dobrej kondycji, gdyż ma dość dużo witaminy C (co również dla nas kobiet jest bardzo ważne ze względu na zmarszczki), działa antyseptycznie. Mam wrażenie, że jest trochę zapominana w naszej polskiej kuchni. 

Mięta (świeża) - pełna antyoksydantów, pomaga w procesie trawienia (dlatego dobrze jest po przejedzeniu się stosować herbatki z mięty), bardzo dobra do koktajli i lemoniad zwłaszcza w lecie. Mięta tworzy super orzeźwiający duet z cytryną.

Oregano - działanie antybakteryjne, wspomaga system immunologiczny, dobre roślinne źródło kwasów omega 3 (dla tych, którzy nie przepadają za rybami), posiada znakomite właściwości przeciwutleniające (przeciwdziała chorobom serca i układu krążenia, starzeniu się i pojawianiu zmarszczek oraz powstawaniu nowotworów). Ostatnio potwierdzono, że właściwości antyoksydacyjne oregano są silniejsze aniżeli jagód i jabłek.

Bazylia - działa antydepresyjnie (zielarze proponują rzuć liść bazylii podczas zdenerwowania), wspomaga pamięć (więc przyda się w czasie sesji), pomaga w pozbycie się tzw.  jet legu.

Melisa - bardzo dobrze działa na nasz układ nerwowy - krótko mówiąc uspokaja nas, działa również na bóle głowy. Przeciwdziała starzeniu się organizmu poprzez działanie antyoksydacyjne witaminy E, związków fenolowych oraz beta-karotenu. Zmniejsza poziom cholesterolu we krwi zapobiegając przy tym powstawaniu miażdżycy.

Od lat dietetycy przekonują, że lepiej jest używać ziół zamiast soli, zwłaszcza przez tych, którzy chorują na nadciśnienie i mają problemy z sercem. Podpisuje się pod tym apelem. Jeśli ktoś nie chce się pozbywać się smaku soli, to zachęcam do zrobienia mieszanki soli z ziołami.

Jeśli siekacie zioła to róbcie to tylko raz, później olejki eteryczne z ziół już nie są tak intensywne.

Z kosmetycznego punktu widzenia używam mięty i melisy (super cytrynowy zapach) do wyrobu soli do kąpieli. Niestety, jest to bardzo trudne, gdyż zioła trzeba wysuszyć na wiór, żeby następnie nie parowały i rozpuszczały soli. Poza tym, można również stosować ziołowe płukanki zarówno do włosów jak i do stóp. Co roku suszę zioła, żeby mieć na zimę! Zachęcam Was do tego!


29 czerwca 2015

Kapsaicyna - "nowe" odkrycie w odchudzaniu


Kapsaicyna jest to substancja, która znajduje się w papryczkach chili i odpowiada za ich ostry smak.

Ma jeszcze jedną funkcję - odchudza

Jak to się dzieje: w organizmie mamy bardzo niekorzystną dla nas tkankę tłuszczową białą, która jest  odpowiedzialna za nasze tycie; drugim typem tkanki jest tkanka brunatna, która wymienia energię na ciepło. Jest ona korzystniejsza. Naukowcy dowiedli, że pod wpływem kapsaicyny komórki tłuszczu białego zaczynają wyglądać tak, jak komórki tłuszczu brunatnego. Co za tym idzie, energia znajdująca się w tej tkance z łatwością może być zamieniana na ciepło i to powoduje spalanie tłuszczu, czyli w konsekwencji chudniemy. To wypływa na nasz metabolizm.

Co więc zrobić: dodawać jak najwięcej papryczki do potraw?
Nie! Wystarczy 0,01% spożywanego przez nas tłuszczu. 
Do czego dodawać?
Przede wszystkim do mięsa. Nadaje mu ostry posmak.

Ze względu na fakt, że kapsaicyna jest rozpuszczalna w tłuszczach, to polecam zrobić oliwę z oliwek z dodatkiem papryczki chili. Wystarczy na dwa tygodnie włożyć papryczki chili (mogą być suszone) do oliwy z oliwek i stworzyć oliwę smakową. Im dłużej zostawimy, tym ostrzejszy otrzymamy smak.

Papryczka chili jest też bardzo dobrym składnikiem sałatek. Warto jednak pamiętać, że nie wszyscy są przyzwyczajeni do jej bardzo ostrego smaku. Żeby go złagodzić warto usunąć gniazda nasienne, gdyż tam jest najwięcej kaspaicyny.

Dobrym sposobem jest również dodanie chili do naszych ulubionych rzeczy, czyli czekolady, kawy i kakao. Urozmaici to ich smak i pozbędziemy się choć odrobiny wyrzutów sumienia.

Warto pamiętać, żeby zawsze umyć ręce po dodaniu chili do jedzenia, żeby przez przypadek nie podrażnić sobie oczu. 

I kolejny raz udowadniam, że żywność potrafi także działać na nasze odchudzanie.

 

20 czerwca 2015

Migrena

Od lat cierpię na migrenowe bóle głowy. Ten, kto nigdy nie miał takiego bólu, nie wie, co przechodzi człowiek cierpiący na migrenę. U mnie trwa ona od 3 do 5 dni. Następnie czuje się tak, jakby po mnie przejechał czołg. Problem jest w tym, że coraz więcej osób cierpi na tę chorobę, a nie ma na nią lekarstwa. Jeśli chodzi o dietę, to są składniki, które powodują migrenowe bóle głowy, natomiast mało jest składników, które mogą ją leczyć.

Warto jednak mieć migrenę zdiagnozowaną. Jest to bardzo trudne, więc najlepiej wykluczyć inne schorzenia, które mogą powodować ból głowy. 

Dobrze jest odwiedzić endokrynologa, okulistę, laryngologa (w celu zbadania zatok), dentystę a także ortopedę i badać sobie często ciśnienie, żeby zobaczyć, czy w czasie bólu jest jakaś różnica. Przy typowej migrenie nie ma różnicy w ciśnieniu. Często migrena jest dziedziczna. Warto więc popytać się w rodzinie, czy nie było takich przypadków.

Postanowiłam stworzyć infografikę, która pozwoli Wam rozpoznać jakie czynniki powodują migrenę i co zrobić, żeby ją złagodzić (choć z pewnością nie da się jej wyeliminować na 100%).

Migrena


Oprócz rzeczy, które wymieniłam z pewnością farmaceutyki przychodzą z pomocą. Lekarstwa przy migrenie można podzielić na trzy grupy:
  • przeciwbólowe: tutaj najbardziej mnie odpowiada Sulphadeine, lek, który zawiera kodeinę (uwaga na ten składnik jest uzależniający). Biorę tabletki rozpuszczalne, żeby nie podrażniać żołądka,
  • leki, które należy brać prewencyjnie: tutaj brałam Divascan (wydawany z przepisu lekarza) i widać było poprawę, ból stał się mniej dokuczliwy,
  • leki przerywające migrenę (wszystkie wydawane z przepisu lekarza), takich leków na rynku już jest wiele, jednak jak dla mnie nie są one skuteczne, gdyż potrafią przerwać ból tylko na jeden dzień. Koszt tych leków jest bardzo zróżnicowany - jedna tabletka potrafi kosztować ok. 10zł.

Warto także  przygotować sobie zimny kompres, żeby złagodzić ból. Kompres ten może być z dodatkiem mięty pieprzowej. Ja tego nie stosuje, gdyż mnie często boli przy oku i mięta mogłaby dodatkowo podrażnić je. Jeśli ktoś stosuje mięte bądź Amol warto posmarować sobie czoło warstwą kremu, żeby nie było w tym miejscu odparzeń.

W jednaj z książek przeczytałam, że nawet jedzenie sproszkowanego imbiru podczas migreny pomaga. Poza tym, sporo osób ma nudności podczas migreny i imbir może temu przeciwdziałać. Warto też być dobrze nawodnionym, czyli pić przede wszystkim wodę i herbatki ziołowe. Można tutaj pokusić się o uspokajającą miętę.


Jeśli macie podobne dolegliwości podzielcie się nimi. Warto sobie w ten sposób pomagać.  
Udostępnijcie ten artykuł także innym osobom z tą przypadłością, może oni mają jakieś inne sposoby na złagodzenie tego bólu.


12 czerwca 2015

Cynk - pierwiastek piękna

Cynk jest mikroelementem, który wpływa na piękno naszej skóry, włosów i paznokci


Dowiedziałam się tego na własnej "skórze". Będąc studentką Technologii Żywności i Żywienia Człowieka a także Filologii Angielskiej cierpiałam na migreny. Ktoś poradził mi suplementy cynku. Jak wiecie nie jestem zwolenniczką suplementacji, ale siła wyższa. Migreny nie dawały mi żyć, a co dopiero myśleć o nauce. Niestety, migreny nie ustąpiły, ale za to moje włosy, skóra i paznokcie stały się znaczne lepsze.

Gdzie można znaleźć cynk:
  • owoce morza oraz ryby,
  • drożdże,
  • pestki słonecznika i dyni,
  • orzechy włoskie, brazylijskie oraz laskowe,
  • czekolada gorzka, 
  • migdały, 
  • płatki owsiane,
  • żółtka jaj,
  • mięso szczególnie czerwone, 
  • ciemne pieczywo.

Jednak zbyt duże dawki cynku mogą doprowadzić do mdłości i wymiotów, więc lepiej nie przyjmować suplementów i skoncentrować się na naturalnych źródłach tego pierwiastka.
Po drugie większość z nas koncertuje się na stosownych balsamach chcąc, aby mieć gładką skórę, błyszczące włosy i niełamliwe paznokcie. Lecz pamiętajcie: to co konsumujemy, jest o wiele bardziej wartościowe, aniżeli to co aplikujemy sobie na skórę.

9 czerwca 2015

Lekcje odchudzania (4), czyli co zrobić, żeby być chudym?

Lekcja 4 - PPM vs CPM


Ile kalorii jeść dziennie (a raczej kilokalorii)? Na tego typu dylematy mogą odpowiedzieć dwa wskaźniki. Pierwszym z nich jest podstawowa przemiana materii a drugim całkowita przemiana materii.


PPM jest to ilość kalorii potrzebna organizmowi na zachowanie ciepłoty ciała, aktywności organów ludzkich, odbudowę i wzrost komórek ciała oraz krążenia krwi i limfy. Dlatego ważne jest, żeby każdy znał tę wartość, ponieważ spożywanie posiłków o zawartości niższej niż dzienne zapotrzebowanie przez pewien okres może doprowadzić do problemów zdrowotnych. Podczas lata nasz organizm dzięki słońcu nie potrzebuje dodatkowej energii na ogrzanie ciała. Dlatego też ten wynik nie jest do końca adekwatny i zależy od pory roku lub od części świata, w której mieszkamy. PPM zależy od płci, dlatego też, żeby obliczyć ten wskaźnik należy użyć dwóch wzorów:

PPM kobiety = 655,0955 + 9,5634 x masa ciała (kg) + 1,8496 x wzrost (cm) - 4,6756 x wiek
PPM mężczyźni = 66,4730 + 13,7516 x 
masa ciała (kg) + 5,033 x wzrost (cm) - 6,7550 x wiek 

Według tych wzorów moje PPM jest na poziomie 1276kcal. Pamiętam jak w latach 90tych modna była dieta 1000kcal. Dla mnie najważniejsze jest ZDROWIE i raczej nie ryzykowałabym pięknej sylwetki w zamian za problemy zdrowotne.

Jednak ważniejszym czynnikiem jest całkowita przemiana materii (CPM). Na wskaźnik ten składa się podstawowa przemiana materii oraz wydatki energetyczne, które są związane z naszą aktywnością fizyczną i pracą zawodową. Trudno jednak skategoryzować wydatki energetyczne w ciągu naszego dnia i dlatego dla ułatwienia obliczeń naukowcy podzielili aktywność fizyczną na trzy grupy i przydzielili im odpowiednie współczynniki aktywności: aktywność niska – 1,4, aktywność średnia – 1,7 i aktywność wysoka - 2,0. Takie współczynniki można spotkać w kalkulatorach na stronach internetowych. Jednak każdy z nas wie, że nasza aktywność różni się znacząco w zależności od dnia. Jeśli ktoś chodzi trzy razy w tygodniu na siłownię, to w tych dniach jego wydatek energetyczny będzie większy aniżeli w pozostałe dni. Moja rada jest taka: traktujmy ten wskaźnik inaczej każdego dnia i wykorzystujmy też inne wartości aniżeli te podane wyżej. 

CPM = PPM x wskaźnik

No tak, ale co zrobić, gdy nam się chce jeść ... ciągle? Niektóre owoce i warzywa posiadają bardzo mało kalorii, dlatego zamiast zjeść następny kawałek sernika czy czekolady należy sięgnąć po te  produkty. Poza tym, cześć z nich posiada pektyny, które wypełniają nasz żołądek i powodują, że nie chce nam się jeść.


Przepraszam za użycie języka angielskiego, ale program do obróbki grafiki, którego używam, nie obsługuje polskich znaków. Spieszę więc z tłumaczeniem. Z owoców wyróżniamy: truskawki, maliny, arbuz, jagody, banany, jabłka, pomarańcza i winogrona. Natomiast z warzyw są to: ogórki, kapusta, rzodkiewki, pomidory, por, kalafior, brokuły, marchewka oaz szpinak. Wszystkie te produkty spożywcze zawierają do 40 kcal/100g. Dla porównania paczek posiada pomiędzy 250 a 400 kcal w zależności od nadzienia i wielkości.

Życzę smacznego!

3 czerwca 2015

Co na zmęczone oczy?

Często siedząc godzinami przed komputerem mam problemy z oczyma. Dodatkowo noszę soczewki kontaktowe co pogarsza jeszcze sytuację. Niestety takie życie i taka praca. Co w takim wypadku zrobić?
Stosuje dwie metody w zależności od stanu:
  • Okład z rumianku - zaparzam herbatę z rumianku, zmaczam dwa waciki i kładę je na oczy,
  • Kwas borowy 3% (okłady), który można kupić w aptece.

Jednak dość ważną sprawą jest również nawilżanie wewnętrzne, czyli należy pić dużo różnych płynów. Przeważnie zbieram do pracy robione przez siebie soki czy to z czarnego bzu, czy teraz wodę z cytryną i miodem. Ja zawsze mam problemy z oczyma, gdy zaczyna się lato. Dlatego sądzę, że ten wpis jest na czasie.

1 czerwca 2015

5 drogich rzeczy, które jem i są zdrowe

Zdecydowanie łatwiej jest znaleźć drogie produkty, które są zdrowe aniżeli te tanie. 
  1. Woda kokosowa - bardzo dobre źródło potasu, doskonały "nawilżacz" po pobycie w saunie oraz po wyczerpującym treningu. Posiada bardzo małą ilość kalorii oraz prawie całą gamę witamin z grupy B oraz witaminę C. Uwielbiam w kompozycji z bananem.
  2. Nutridrink - napój, który stawia na nogi po chorobie, są różne smaki nawet czekoladowy. Nie zawierają laktozy oraz glutenu. Za to zawierają całą gamę minerałów i witamin (A,D,E,K, witaminy z grupy B), które podczas rekonwalescencji są bardzo wskazane.
  3. Chleb orkiszowy -  zawiera lepiej przyswajalny gluten, chociaż ja nie jestem przewrażliwiona na jego punkcie, ale oprócz tego posiada więcej białka niż pieczywo pszenne oraz więcej takich pierwiastków jak: żelazo oraz selen. Jest to bardzo dobre źródło błonnika, witamin z grupy B oraz PP.
  4. Orzechy brazylijskie - bardzo dobre źródło selenu i dlatego polecam wszystkim, którzy dbają o zdrowie i pilnują, żeby jeść określone i różne antyoksydanty w swojej diecie. Bo selen bardzo dobrze walczy z wolnymi rodnikami i przede wszystkim przeciwdziała procesom starzenia.Wystarczy jeden orzech dziennie, żeby zaspokoić dzienne zapotrzebowanie na selen.
  5. Ryby - mieszkając w środkowej Polsce nie mam możliwości jedzenia świeżych ryb. Poza tym, ryby nie należą do najtańszych. Najlepiej mi smakują makrele oraz łosoś (uwielbiam łososia w połączeniu z białym serkiem). Często także jem szprotki. Ryby to dobre źródło kwasów omega 3, które teraz uważa się za najzdrowsze. Jednak naukowcy są podzieleni w opinii na temat ryb, ponieważ cześć z nich sądzi, że wraz z rybami spożywamy promieniotwórcze pierwiastki. Jeśli ktoś boi się tego, to polecam siemię lniane jako również dobre źródło kwasów tłuszczowych omega 3. 

No i na koniec coś czego nie jem, ale jest mi bardzo potrzebne - książki.  To z nich czerpię wiedzę dotyczącą zdrowego żywienia oraz gotowania. Zdecydowanie to one powodują, że staram się odżywiać zdrowo. Oto niektóre z nich.

Książki, książki, książki ...

28 maja 2015

Relacja z targów śniadaniowych

Już pisałam o targach śniadaniowych. Warto na nie iść, choć rzeczy, które można tam kupić do tanich nie należą. Ale generalnie staram się na rzeczach do jedzenia nie oszczędzać. Wolę mniej wydać na kosmetyki, ale dzięki dobrze dobranym i zdrowym produktom żywnościowym i czuć, i wyglądać lepiej w tzw. oryginale.

Targi to jeszcze jedna możliwość. Dobra gospodyni domowa może podpatrzeć nowe, inne potrawy i sama je sobie skomponować w kuchni. Czyli jest to doskonała możliwość na szukanie inspiracji do naszej codziennej kuchni.

Czyli podsumujmy jeszcze raz - Poznań:
Sobota - Park Kasprowicza
Niedziela - Park Wodziczki.
















































25 maja 2015

Krótko o stopach ...

Pilnik Scholl
W czasie zimy nasze stopy cierpią z powodu braku powietrza. Czasami nawet śpimy w skarpetkach. W konsekwencji wyglądają one fatalnie po zimie. A przed latem trzeba doprowadzić je do porządku!

Jak wiecie nie jestem zwolenniczką używania dużej ilości kosmetyków. Zdecydowanie wolę wykorzystać te rzeczy, które mogę znaleźć w kuchni.



Kąpiel
Moczyć stopy można w samej wodzie albo wykorzystać sodę oczyszczoną, sól lub zioła. Z ziół polecam zastosowanie mięty, tymianku, lawendy lub skrzypu (wywar można przygotować z herbatek lub oleju w przypadku lawendy).

Złuszczanie
Nie muszę mówić o peelingu z kawy, ponieważ każdy go zna. Używam go dość często na ciało oraz na stopy. Całe stopy traktuję tym peelingiem a zwłaszcza przeguby. Bardziej zrogowaciałymi częściami moich stóp zajmuje się pilnik marki Scholl. Polecam ten produkt, ponieważ bardzo dobrze spełnia swoją rolę. Pumeks też jest dobry, tylko ma jedną wadę. Bardzo szybko zbierają się na nim bakterie. Żeby się ich pozbyć, należy od czasu do czasu go zdezynfekować, traktując go gorącą wodą (najlepiej wrzącą).

Nawilżanie
Bardzo często biorę jakiś tłuszcz, najczęściej jest to olej kokosowy lub arganowy i po złuszczeniu smaruję nim stopy. Owijam je folią i wkładam skarpetki. Utrzymuję to ok. 2-3h, a następnie nadmiar usuwam. Stopy po takiej kuracji są aksamitnie gładkie. W momencie kiedy stopy są bardzo zniszczone zalecam aplikacje ciepłego kleiku z siemienia lnianego. Przepis na kleik znajdziecie tu.

Poza tym ...

 

Polecam przemycie od czasu do czasu przestrzeni pomiędzy palcami spirytusem chirurgicznym. Tam często gromadzą się zanieczyszczenia, poza tym jest to miejsce bardzo wilgotne (mam wrażenie, że rzadko wycieramy to miejsce po kąpieli), czyli mamy tam środowisko podatne na baterie i grzyby. Spirytus chirurgiczny można kupić w każdej aptece i kosztuje do 5 zł


20 maja 2015

Lekcje odchudzania (3)


Jabłko bardzo dobre źródło pektyn
Celem tych postów jest uświadomienie Wam jak dobrze skomponować swój posiłek, żeby stracić na wadze, a jednocześnie nie zrobić sobie krzywdy dietą.
Przedstawiłam do tej pory dwa artykuły: jakie badania wykonać przed rozpoczęciem odchudzania klik (radzę go przeczytać wszystkim, którzy dbają o swoje zdrowie) oraz jak odkwasić nasz organizm, żeby proces odchudzania lepiej postępował klik.

 

 

 

 

Lekcja 3: Błonnik w odżywianiu 

 

Omówię dzisiaj błonnik podkreślając jego funkcje w odchudzaniu.
Błonnik dzielimy na rozpuszczalny i nierozpuszczalny. Z perspektywy odchudzania ważny jest bardziej błonnik nierozpuszczalny (celulozy oraz hemicelulozy). Możemy go znaleźć w pieczywie z pełnego przemiału, otrębach, fasoli, grochu, kaszach: gryczanej lub jęczmiennej, migdałach, sezamie, wiórkach kokosowych oraz płatkach. Błonnik nie ma żadnych wartości odżywczych, ale będąc w naszych jelitach przesuwa masę pokarmową powodując szybsze pozbywanie się jedzenia z organizmu. Co więcej, powoduje, że pozbywamy się toksyn z organizmu, które często utrudniają nam odchudzanie. W żołądku powoduje, że uwalniane są soki trawienne i to również przyczynia się do odchudzania. Niestety, przygotowując sobie soki wyciskane z owoców i warzyw pozbywamy się sporo błonnika nierozpuszczalnego. 

Co do błonnika rozpuszczalnego (przede wszystkim mowa tutaj o pektynach) działa on na zasadzie żelatyny, powodując wypełnienie naszego żołądka. Dzięki temu nie czujemy głodu. Błonnik rozpuszczalny znajduje się przede wszystkim w owocach, ale nie tylko. Te owoce, z których możemy zrobić galaretkę są najbogatsze w błonnik rozpuszczalny. Najbogatszym źródłem pektyn są jabłka, banany, buraki, pomarańcze, ziemniaki, maliny, rabarbar oraz czernie.

Żeby błonnik spełnił swoje zdania, musi mieć dostarczoną odpowiednią ilość wody. 

Większość zada pytanie ile tego błonnika spożywać dziennie. Naukowcy sami nie wiedzą. 
Z jednej strony błonnik dla naszego organizmu jest bardzo ważny, ale z drugiej przestrzegam przed nadmiernym i gwałtownym wprowadzaniem błonnika do naszej diety. Nasze organizmy raczej nie są przystosowane do dużej jego ilości, więc może się skończyć na ostrym bólu brzucha. Radzę stopniowo dodawać błonnik do swojej diety. W Europie proponują, żeby spożywać 20-30g dziennie, natomiast w normach amerykańskich jest od 30-40 g dziennie. Z drugiej strony plemiona afrykańskie, których dieta bazuje głównie na produktach pochodzenia roślinnego, spożywają błonnik w granicach powyżej 100g.  Ale ich jelita do tego są z pewnością przyzwyczajone

Należy pamiętać, że nadmiar błonnika może przyczynić się do upośledzenia wchłaniania wapnia, żelaza i cynku. Dlatego nie należy z nim przesadzać. Poza tym, radzę nie koncentrować się na suplementach diety, tylko dobrać takie produkty żywnościowe, które ten błonnik posiadają w wystarczającej ilości.

 W następnym artykule z tej serii przedstawię, ile kalorii należy spożywać dziennie.