6 listopada 2016

Już czas na cebulę

Cebula to moje ulubione warzywo. Dodaję ją do kanapek zwłaszcza z pomidorem, surówek, dań mięsnych, zup oraz gziku. Jako, że nie jadam czosnku, cebula jest podstawowym składnikiem diety walczącym z zarazkami w czasie jesienno-zimowym. 




Cebula posiada bardzo silny przeciwutleniacz - kwercetynę, który może przeciwdziałać kilku rodzajom nowotworów takich jak płuc, okrężnicy, wątroby oraz prostaty. Warto pamiętać, że ilość kwercetyny nie zmniejsza się podczas obróbki cieplej. 
Bardzo ważnym elementem jest dość duża zawartość witaminy C, która również działa przeciwutleniająco (jednak ją już tracimy w wyniku gotowania). 

Cebula jest również prebiotykiem, czyli "jedzeniem" dla bakterii probiotycznych, które są ważne dla naszego systemu odpornościowego. Dlatego po kuracji antybiotykowej dobrze jest zwiększyć spożycie cebuli. 


Cebula stanowi ważne oręże do walki z chorobami układu krążenia:
  • podwyższa korzystną frakcję cholesterolu (HDL),
  • obniża możliwość tworzenia się zatorów w naczyniach krwionośnych,
  • niweluje szkodliwe działanie tłuszczu zwierzęcego na nasz system krwionośny. 

Pomaga też zwiększyć gęstość kości, czyli przeciwdziała osteoporozie
Cebula ma również właściwości obniżania poziomu cukru we krwi i nie ma tutaj różnicy pomiędzy zastosowaniem surowej czy gotowanej wersji. 

Uwaga: kwercetyna również działa uspokajająco!

Najlepiej przechowywać cebulę w temperaturze 12 stopni, a żeby nie podrażniała nam oczu podczas krojenia, to należy godzinę trzymać ją w lodówce. Jednak uwalniające się podczas krojenie olejki eteryczne zawarte w cebuli pomagają pozbyć się nam zapalenia spojówek i przynoszą ulgę w katarze i przy alergiach. 

Kiedy nie powinno się sięgać po cebulę:
  • przy ciężkich chorobach nerek, serca, wątroby i żołądka,
  • przy tendencji do zgagi i wzdęć. 
Do surówek z cebulą nie należy dodawać kwasu octowego, gdyż utrudnia trawienie.

Cebula znalazła również swoje zastosowanie w kosmetyce, zwłaszcza w pielęgnacji włosów. Posiada w swoim składzie siarkę, czyli pierwiastek, z którego zbudowane są włosy. Sokiem z cebuli można potraktować skórę głowy (wzmacnia włosy) lub odwarem z łupin płukać włosy po umyciu (nadaje im złocistego zabarwienia).  Tego typu zabiegów kosmetycznych jeszcze nie próbowałam, ale wiem, że przekrojona cebula odstrasza komary.

A u Was jak ze spożyciem cebuli? Mam nadzieję, że zachęciłam do jej jedzenia?

54 komentarze:

  1. Cebuli używam do sałatek zazwyczaj, no i do odpędzania komarów :) Moi rodzice swego czasu robili także syrop z cebuli :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytam i coś mi się wydaje, że jadam ją zbyt rzadko.

    OdpowiedzUsuń
  3. cebulę chyba jem codziennie,ostatnio czerwoną chętnie dodaję do kanapek:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jem, najczęściej dodaję do jajecznicy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziś mój Adam powiedział "ale tej cebuli to nakupilismy jak głupki":) i faktycznie- ze 4 kilo będzie naszej polskiej cebuli w Oslo:) lubię przywozić naszą krajową bo spożywamy jej na prawdę sporo a do tej sprzedawanej w Norwegii coś dodają i nie rośnie z niej szczypiorek-naświetlają ją czy coś takiego, nie jestem pewna, w każdym razie kilka razy próbowałam i nie ma szans a ja tak lubię szczypiorek z cebuli! ucieszyłam się czytając o tej pożywce dla bakterii- walczę obecnie o ich namnożenie dlatego od jutra będę dodawać surową cebulkę do moich sałatek zabieranych na wynos:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie standardowo kupowany jest worek cebuli :)
      A szczypiorek to prawdziwy dar niebios.

      Usuń
  6. Lubię dodawać cebule do różnych potraw.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiedziałam, że cebula obniża poziom cukru. Zawsze czegoś przydatnego można się u Ciebie dowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdy byłam przeziębiona jak byłam mała, mama często robiła mi taki domowy syrop z cebuli. Pomagał :) Nie widziałam o istotnej roli cebuli w pielęgnacji włosów. Ciekawa sprawa z tym sokiem. Muszę spróbować. Pozdrawiam poniedziałkowo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam ten okropny smak syropu cebulowego z dzieciństwa i wojnę, jaką toczyli ze mną rodzice, żebym go piła w okresie choroby :) Nie wiedziałam o jej kosmetycznych zastosowaniach! W moim jadłospisie gości bardzo często (zamiennie z porem) - chyba że jest bardzo mocna (taka typowo zimowa) to niestety mi nie odpowiada. Uwielbiam, jak jest podduszona (w dzieciństwie jak była na obiad wątróbka z cebulą, to wyjadałam cebulkę, a mięso zostawiałam :)), zwłaszcza w pierogach ruskich czy jako dodatek do hummusu. Ponieważ pochodzę z Lublina, naszym smakołykiem (którego zapach roztacza się po niemal całym mieście...) są cebularze - które także uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę powiedzieć, że jeszcze tego syropu nie próbowałam. Wiem, że jako dziecko piła to moja siostra, która wyczynowo pływała i zawsze nie wysuszała włosów. I przez to łapała infekcje.

      Usuń
  10. Też bardzo lubię cebulę, do kanapki z pomidorem musi być obowiązkowo, gotowana w zupie, do mięsa, sosów, no wszędzie! A syrop z cebuli nie raz ratował moje gardło gdy zaczynało boleć.
    Włosów "farbować" nie próbowałam, za to jajka na Wielkanoc tak i faktycznie łapią ładny kolor.

    OdpowiedzUsuń
  11. lubię cebule ;-) na okres zimy robie syrop cebulowy z czosnkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jestem trochę zaskoczona, że to Twoje ulubione warzywo...ja w wersji surowej absolutnie jej nie akceptuje, choć na pewno właściwości ma bardzo dobre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście nie jem tak jak jabłka, tylko uwielbiam ją za jej właściwości zdrowotne. I też dlatego polecam ja innym.

      Usuń
  13. Ja dopiero niedawno doceniłam cebulę, jak si wgłebiłam w jej cudowne właściwości. Wcześniej jej nie jadłam myśląc, że jak mam trochę schorowaną wątrobę to nie mogę, ale nie zaobserwowałam żeby mi ona szkodziła. Teraz dodaję do dań, ale na surowo nie jadam - chyba nawet nigdy nie próbowałam surowej cebuli... W ogóle przez wiele lat myślałam, że cebuli nie lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Surowej cebuli niestety nie mogę jeść ale po obróbce termicznej jak najbardziej i często używam do róznych potraw. Gdzieś czytałam, że przekrojona cebula wciąga w siebie zarazki z otoczenia i pomaga np. przy przeziębieniu, ale potem nie można już jej używać do celów kulinarnych tylko należy wywalić.

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam cebulę:) U mnie zawsze musi być duża ilość cebuli i nie może jej zabraknąć;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię cebulę, bo to świetny dodatek smakowy, a w czasie przeziębienia syrop z niej potrafi zdziałać cuda. Niestety nie bardzo mogę jeść surową :{

    OdpowiedzUsuń
  17. Bez cebulki nie ma żadnego dobrego sosu:) Poza tym dodaję ja do kanapek i surówek:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Często dodaję ją do różnych dań, ale chyba muszę zacząć jej używać na kanapki z pomidorkiem i do sałatek, bo surowej nie jem za często.

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo lubię mieć ją w kuchni i czosnek.
    Zupę cebulową uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  20. ja wolę czosnek:D cebulę jedynie do dań smażonych

    OdpowiedzUsuń
  21. Cebulka zawsze smaczna, też dodaje gdzie się tylko da :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja ostatnio wszędzie dodaje cebulę. :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Moja ciocia robi często zupę cebulową , uwielbiam po prostu :)
    Jak byłam mała to często pijałam syrop z cebuli (czyli cebulę z cukrem).

    Oo nie wiedziałam o tych właściwościach na włosy, choć myślę, że trochę obawiałabym się zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja ie wiem czemu, mnie teraz w ciąży strasznie odrzuca :( prawie do niczego nie mogę dodać, bo potem źle się czuję, szkoda, bo wcześniej prawie do każdego mięsnego obiadu była dodawana

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam pojęcia, że ma aż tyle pozytywnych właściwości! Często korzystam z niej w kuchni i nie wyobrażam sobie bez niej gotowania. A w dzieciństwie babcia karmiła mnie syropem z cebuli. Był okropny w smaku, ale bardzo pomagał na przeziębienia.

    OdpowiedzUsuń
  26. W naszym domu cebula jest używana do bardzo wielu dań. Na przykład dziś będzie dodatkiem do surówki z buraczków, którą podam do obiadu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Cebulkę spożywam praktycznie codziennie, dodaje do kanapek do jajecznicy i do zup :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja ostatnio bardzo często dodaje cebuli do różnych dań, przypadła mi do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo precyzyjny post, o tym działaniu anty-komarowym nie wiedziałam.Używam cebulę w małych ilościach ale za to bardzo kocham czosnek ;-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Oj pamiętam syrop z cebuli, pamiętam :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Osobiscie bardzo lubie cebule ale nie spodziewałam się ze ma az tyle dobrodziejstw w sobie. Zima stosuje stary dobry sok z cebuli który średnio lubie ale skutkuje Coz więcej dodac... oby do lata! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie wiedziałam, że olejki eteryczne z cebuli pomagają zwalczać zapalenie spojówek. Muszę w takim razie często podawać ją mężowi ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejki eteryczne powodują łzawienie oczu. dzięki temu możemy pozbyć się bakterii z powierzchni gałki ocznej lub z kącików oczu.
      Należy pamiętać, że coraz częściej zapalnie spojówek mamy ze względu na suchość oka i to również nam pozwala na zwilgotnienie gałki ocznej.

      Jednak zawsze warto sprawdzić, oczywiście u lekarza, czym jest spowodowane zapalenie spojówek, ponieważ jest wiele czynników je wywołujących.

      Usuń
  33. Nie sądziłam, że cebula ma tyle cennych właściwości :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Mnie zachęcać nie trzeba bo używam często i dużo:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Lubię smażoną, ale jest ciężko strawna :P

    OdpowiedzUsuń
  36. Uwielbiam czytać Twoje posty :) Nie wiedziałam ,że cebula ma aż tyle właściwości. Jadam ją codziennie na kanapki :D
    Będę Ci bardzo wdzięczna,jeśli klikniesz w reklamy na moim blogu https://natalie-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo lubię cebulę w różnej postaci. Jest dla mnie świetnym składnikiem wielu potraw, a także źródłem cennych składników odżywczych.

    OdpowiedzUsuń
  38. Cebula świetna sprawa. Pamiętam, że mama robiła mi z niej syrop na kaszel, a ja się dziwiłam jak coś tak obrzydliwego może smakować tak dobrze?
    Teraz mój żołądek jej nie lubi.

    OdpowiedzUsuń
  39. A ja to do cebuli się chyba nigdy nie przekonam. Nawet w pizzy jej nie lubię :(

    OdpowiedzUsuń
  40. Mój tato zawsze robił mi cebulę z jajkami, niestety jajecznicą tego nie można było nazwać, bo jednak cebula dominowała :D Do tej pory współlokatorzy się śmieją, że jak robię pierogi, to mam raczej cebulę z pierogami :D
    >FOXYDIET

    OdpowiedzUsuń
  41. Ostatnio ciągle jem kanapki z czerwoną cebulką. Pychotka.

    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Czasami brakuje mi jej w niektórych potrawach, ale bardzo często stosuję :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Lubię cebulę, chociaż coraz częściej źle się po niej czuję :/

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja lubię cebulę na pizzy ;D
    A tak na serio to dodaję do makaronów i ryżu z innymi warzywami. Tylko, że ja lubię najbardziej dymkę lub czerwoną :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Cebulę jadam bardziej jako dodatek. Czasem ją dodam do sałatki czy zupy. Zdecydowanie wolę kanapki z czosnkiem;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Tania, ogólnodostępna i obecna w naszej kuchni od zawsze. Cudowna cebula - choć wysika łzy jest bardzo cenna :) U mnie nigdy jej nie brakuje :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Uwielbiam cebulkę - dodawałabym do każdego posiłku - obiadu!

    OdpowiedzUsuń
  48. Kocham cebulke ;) bardzo przydatny post

    OdpowiedzUsuń