7 kwietnia 2017

Kiszenie cukinii - sposób na utrwalanie żywności

Sporo ludzi robi sobie postanowienia na następne miesiące. Ja w marcu stwierdziłam, że będę kisić. I ukisiłam ... cukinie.


Metoda jest dość prosta i szybka:
wzięłam trzy cukinie (pocięłam je na plastry), pęczek koperku, jeden chrzan oraz pięć ząbków czosnku. Przygotowałam zalewę (na jeden litr wody - jedna łyżka soli niejodowanej), poczekałam, aż woda ostygnie i zalałam duży słój z cukiniami przełożonymi dodatkami. Spowodowałam, żeby cukinie były pod zalewą. W innym przypadku możemy doprowadzić do pojawienia się pleśni.
Cukinie były gotowe do zjedzenia po trzech dniach. Ich smak przypomina smak ogórków małosolnych. Cukinia nadje się tylko do kiszenia w krótkim terminie. Zostawienie jej na zimę spowoduje, że środek jej będzie wyglądał nieapetycznie. 

Dlaczego warto kisić już pisałam (tu), ale warto dodać jedną rzecz. Czasami przygotowując jakieś dania, przede wszystkim z owoców i warzyw nie zastanawiamy się nad tym, ile z substancji odżywczych jesteśmy w stanie "zabić" obróbką termiczną. Ja np. uwielbiam cukinię faszerowaną i zapiekaną. A cierpią przy tym przede wszystkim witaminy z grupy B z kwasem foliowym na czele oraz witamina C. A metoda kiszenia pozostawia te wszystkie składniki na swoim miejscu a dodaje bardzo dobre bakterie probiotyczne. Powinniśmy dbać o to, żeby jak najwięcej substancji odżywczych brać z pożywienia. A szczególnie jest to ważne w okresie zimowym i przesileniu wiosennym.

Cukinie były świetnym dodatkiem do obiadu oraz do sałatki z komosą ryżową oraz marnowaną papryką. Z pewności i Wy znajdziecie sporo pomysłów jak ją wykorzystać!


To jest tylko preludium do tego, co zamierzam zrobić w lecie. Cześć z kiszonek ukiszę w taki sposób, żeby można je było jeść w zimie (a przepisami się z Wami podzielę). W końcu są dobrymi źródłami witamin, antyoksydantów, minerałów oraz bakterii probiotycznych. 

63 komentarze:

  1. Nie wiedziałam, że cukinię też można kisić;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie próbowałam kiszenia cukinii. Jednak smak znam i lubię. Może spróbuję kiedyś. Pyszności!
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa jestem jak by mi taka cukinia podeszła. Ogólnie lubię kiszonki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jestem zaciekawiona!! :) bo ogólnie mam słabość do cukinii

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też w tym roku zamierzam pobawić się w kiszenie :) Planuję standardowo zakisić kapustę i ogórki, ale również śliwki i może jeszcze jakieś warzywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że podzielisz się przepisem!

      Usuń
  6. Nie jadłam nigdy cukinii kiszonej :) Ale widziałam, że kisi się marchew, kalafior... To na pewno super sposób na dostarczenie dawki zdrowia dla naszego organizmu! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię cukinie ale w takiej wersji jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z kiszonek jem tylko kapustę i ogórki. Moja córka jest fanką Korei i od niej usłyszałam pochwałę kimchi. Podobno nawet w ich lodówkach (Koreańczyków) jest zaprojektowana specjalna strefa na tę kiszonkę, którą jedzą kilogramami. Szczerze, to nawet nie przypuszczałam, że cukinia nadaje się do kiszenia. Twój blog przypomina mi o różnych sprawach, które miałam wprowadzić do użytku, ale jakoś wywietrzały mi z głowy. Robienie kiszonek to pomysł, który powinnam zrealizować, tym bardziej, że mi smakują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam o kimchi i rzeczywiście kiszonkę trzeba trzymać w lodówce przez cały czas. Nie wiem czy nasze lodówki a ściślej brak w nich miejsca sprostałyby zadaniu.
      A wszystkie warzywa, które posiadają cukry mogą być kiszone. Bo z cukrów powstaje kwas mlekowy.

      Usuń
  9. Cukinii jeszcze nie kisilam, ale robię wlasciwie podobnie z innymi warzywami np marchewką i papryka, daje tylko wiecej soli☺

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jadłam jeszcze takiej cukinii, fajny sposób na jej konserwację:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie lubię cukinii, ale ciekawe jak by smakowała ukiszona:)

    OdpowiedzUsuń
  12. takiej wersji cukinii jeszcze nie jadłam

    OdpowiedzUsuń
  13. Tym smakiem ogórków malosolnych narobilas mi smaka :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, podziwiam Twoją wiedzę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam kiszonki, robiłam kiszoną cukinię, ale na razie bałam się ją ruszyć, dobrze, ze mi o niej przypomniałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cukinię lubię, ale o jej kiszeniu jeszcze nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiszonej cukinii jeszcze nie jadłam, ale kiszonki bardzo lubię, szczególnie ogórki małosolne i kapustę. Ogórki kiszę często sama, kapusty nie, ale staram się kupować kiszoną bez chemii, a nie kwaszoną z dodatkami chemicznymi.

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie w domu robi się tylko kiszone ogórki, ale z racji tego, że cukinię uwielbiam w każdej postaci to może spróbuję zrobić i kiszoną ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeszcze nie spotkałam się z kiszeniem cukinii. Dobrze wiedzieć, że się da!

    OdpowiedzUsuń
  20. Wszystko można ukisić i jest pyszne ...

    OdpowiedzUsuń
  21. Z kiszeniem cukinii jeszcze się nie spotkałam. ;]

    OdpowiedzUsuń
  22. Kocham cukinię, lecz o kiszonej jeszcze nie słyszałam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie próbowałam takiej cukinii ale brzmi ciekawie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie kisiłam. Być może kiedyś w końcu to uczynię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. O, ja też pierwszy raz słyszę o kiszeniu cukinii ... Ciekawe i muszę koniecznie spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ogórki czy kapustę robimy w domu kiszoną, ale cukinii nigdy takiej nie jadłam a chętni spróbuję taką zrobić;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zawsze z mamą marynuję:)

    https://roseaud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to trochę inny model utrwalania żywności wykorzystujący fermentację octową. Problem jest jednak z tym, że później trzeba słoiki pasteryzować, a to powoduje, że niektóre substancje odżywcze giną w wyższej temperaturze. Jednak dla walorów smakowych tego typu konserwacja jest również bardzo szeroko stosowana w Polsce.

      Usuń
  28. Bardzo lubię :) ostatnio kisiłam cebulę kalafiora selera czosnek i buraki. No i w sezonie ogórki oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
  29. Poza kiszonymi ogórki i kapusta nic innego nie jadłam w tej formie. No ewentualnie piłam kiszony barszcz czerwony - uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Pierwszy raz czytam o kiszeniu tego warzywa - zaskoczyłaś mnie!

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawy pomysł:) Ja lubię cukinię z grilla, zawiniętą w folię z masłem i przyprawami, pyszna jest:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetny przepis, cukinii jeszcze nie miałam okazji nigdy kisić :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie słyszałam o kiszeniu cukinii ;) ale musi być pyszna!

    OdpowiedzUsuń
  34. Moja mama kiedyś robiła taką cukinię i...była pyszna!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam cukinie ale nigdy nie jadałam jej w takiej wersji, bardzo jestem ciekawa jak smakuje więc niewątpliwe że się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Super! Uwielbiam cukinie, nigdy nie pomyślałam nawet żeby ją ukisić :D

    OdpowiedzUsuń
  37. nigdy nie jadłam kiszonej cukinii:) i nie wiedziałam, że ukiszenie jej jest takie łatwe:) powiem Ci że ja nie przepadam za cukinią po jakiejkolwiek obróbce cieplnej- za to uwielbiam na surowo w sałatce lub tak po prostu pogryzana pokrojona w słupki:) ale jeśli smakuje jak małosolne to aż mi ślinka cieknie:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Super sposób, na pewno wykorzystam! Pozdrawiam!:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo często korzystam z cukinii do obiadu ale nigdy nie jadłam kiszonej.

    OdpowiedzUsuń
  40. rzadko jem cukinie... muszę to zmienić:D

    OdpowiedzUsuń
  41. Z kiszeniem cukini jeszcze się chyba nie spotkałam. Moja mama wkłada ją razem z buraczkami do słoików. Ja w sumie jej nie jem. Jeśli chodzi o kiszonki to tylko ogóreczki, chociaż kisi się też kapustę i paprykę chyba też widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  42. podobno wszystko można kisić...także dlaczego nie cukinię?

    OdpowiedzUsuń
  43. A to ciekawe i dla mnie nowość, muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Super pomysł! Teraz już wiem co zrobić z nadmiarem cukinii :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Kiszonej cukinii jeszcze nie jadłam, ale Twój przepis zachęcił mnie do małych kulinarnych eksperymentów!

    OdpowiedzUsuń
  46. Uwielbiam cukinię :D Znajoma wczoraj zrobiła Leczo z jej dodatkiem...i wstyd się przyznać, ale zjadłam dokładkę !! :D Wyszło znakomite :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Kiszonej cukinii to raczej nie zjadłabym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo oprócz super smaku posiada również bardzo duże właściwości odżywcze!

      Usuń
  48. Cukinia, mniam :) chętnie i ja ją zakiszę, wspaniałe smakowo i zdrowe warzywo :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Uwielbiam cukinię w każdej postaci, kiszonej jeszcze nie jadłam :-)

    OdpowiedzUsuń
  50. Moja mama robi przepyszna kiszonki, także z cukinii. Muszę też zacząć je robić :)!!!

    OdpowiedzUsuń
  51. Nie wiedziałam,że cukinię można kisić.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja w te lato też będe kisić, ale ogórasy, już mam wieli słój przygotowany hihih :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Moja mama pewnie w lecie będzie kisić ogórki, uwielbiam je ;)
    Pięknych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Kiszonki są bardzo zdrowe i warto je jak najczęsciej jeśc, szczególnie teraz

    OdpowiedzUsuń
  55. Jeszcze nie kisiłam cukinii, ale pewnie warto wypróbować.

    OdpowiedzUsuń