7 stycznia 2018

Kofeina vs mózg

Kawa wypita z rana pobudza nas przede wszystkim dlatego, że zawiera kofeinę. Jednak kofeina występuje nie tylko w kawie. Można ją znaleźć w herbacie, kakao oraz napojach energetycznych. Kofeina również powszechnie jest używana w środkach przeciwbólowych.



Przy umiarkowanym spożyciu kofeiny zauważalny jest wzrost czujności, uwagi i koncentracji. Widoczna jest również większa tolerancja wysiłku, poprawa nastroju oraz funkcji poznawczych. Czy kofeina wpływa na nas dobrze czy źle i jaka jej ilość nam pomaga lub szkodzi zależy od indywidualnych reakcji na tę substancję. 

Jak działa kofeina?!
Blokuje ona działanie neuroprzekaźnika adenozyny, który ma działanie uspokajające i nasenne. Dzięki temu pole do manewru mają neuroprzekaźniki takie jak dopamina, która wprowadza nasz mózg z stan czuwania. Czas półtrwania kofeiny w krwi zależy od wieku, uwarunkowań genetycznych, płci (organizm kobiet szybciej niż mężczyzn pozbywa się tej substancji), palenia tytoniu, ciąży i brania leków. Dłuższy czas półtrwania może być przy stosowaniu leków antykoncepcyjnych, ciąży (uwaga na końcówkę ciąży, kiedy okres półtrwania może zwiększyć się nawet do 18 godzin) oraz chorób wątroby. Ci, którym kofeina ma pomóc w myśleniu i koncentracji powinni wiedzieć, że po 40 minutach od jej spożycia stężenie osiąga maksymalną wartość. Kofeina zostaje wydalona po około 3-5 godzin. Zaobserwowano, że wystarczą tylko dwie dawki kofeiny dziennie postaci filiżanek kawy mielonej, żeby osiągać z niej najlepsze korzyści. Większe dawki nie działają lepiej a wręcz przeciwnie powodują skołatanie.

Bardzo niekorzystnym efektem kofeiny jest wzrost diurezy. Może to doprowadzić do odwodnienia organizmu (efekt uboczny - pogorszenie funkcji myślenia i koncentracji). Więc, żeby temu zapobiec na każdą filiżankę kawy należy wypić filiżankę wody. Warto również pamiętać, że codziennie spożywamy kofeinę nie tylko w kawie!!!

Kofeina jest dobrze znana również w świecie sportowym. Zaleca się spożycie kofeiny w postaci kawy przed startem w przypadku ospałego sportowca. Natomiast odradza się jej zastosowania, gdy sportowiec jest pobudzony lub zestresowany.

Od pewnego czasu wiadomo, że dla naszego mózgu bardzo ważna jest glukoza. To ona jest paliwem dla tego organu. Jednak nadmiar glukozy szkodzi. Można to zauważyć u ludzi chorych na cukrzycę. Badania dowodzą, że spożywanie 6 filiżanek kawy dziennie powoduje spadek występowanie cukrzycy typu 2 nawet o 22%.



Wady kofeiny:

  • zaburza sen stawiając mózg w stanie pogotowania; sen trwa krócej, trudniej jest zasnąć, sen jest niespokojny, dlatego lepiej jest nie pić kawy dwie godziny przed snem,
  • jest specyficznym środkiem uzależniającym, uzależnia szybko, ale nie wymusza zwiększenia dawek,
  • u osób uzależnionych odstawienie kofeiny powoduje bóle głowy, bóle mięśniowe i stawowe (organizm reaguje tak samo jak przy grypie), uczucie rozbicia, nudności, wydłużony czas reakcji, senność oraz przygnębienie.

Kto nie powinien pić napojów z kofeiną:
  • osoby z górną granicą ciśnienia krwi, gdyż kofeina może je podnieść gwałtownie,
  • osoby, które w przeszłości miały stany lekowe, bądź depresję, kofeina może pogłębić te stany,
  • kobiety w ciąży oraz te karmiące powinny stosować ograniczenia,
  • osoby z choroba refluksową żołądka. 

Przedstawiałam tylko i wyłącznie działanie kofeiny na mózg, jak widać efektów jest sporo. Warto jednak zastanowić się, czy sięgnąć po trzecią, czwartą kawę - bo w umiarze tkwi sukces!!!

Na koniec chciałabym również zwrócić się do Was się z prośbą. Ania z bloga wszystko-smaczne potrzebuje pieniędzy na leczenia swojego męża. Zbiórka jest przeprowadzana za pośrednictwem portalu siepomaga. Zostało jednak jeszcze kilka dni. Im więcej osób usłyszy o tej zbiórce, tym efekt będzie lepszy!

37 komentarzy:

  1. Kiedyś rzadko piłam kawę. Nauczyłam się na studiach :D Ale zawsze sięgam po tę rozpuszczalną. Choć słyszałam, że jest ponoć gorsza od tej parzonej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uwielbiam kawę, ale tylko lekka jak latte i słodką. Pijam raz dziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wolę herbatę, albo mocne kakao. Ale czasem po prostu muszę w pracy wypić kubek kawy, bo zasnę. Ale mam takie dni może raz na 4 miesiące ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. W ogóle nie piję kawki, dodatkowo jestem w 21 tc więc nie tykam ;p Oczywiście Anie i jej męża wspieram jak mogę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę że wszystko z umiarem...
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie mogłabym żyć bez kawy. Po prostu ją uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na szczęście mało kawy pije, ale jej zapach np. w kosmetykach uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Piję tylko filiżankę kawy dziennie, po przyjściu z pracy . Ogólnie nie służy mi na żołądek i szybko odwadnia organizm...

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy wpis! niestety ja naleze do tej grupy, ktora bez filizanki espresso nie wyobraza sobie poranka 😉 no coz kazdy ma jakies male slabosci 😉 PS. Dzis wszyscy swietujemy 😀 udalo sie zebrac wymagana kwote dla Slawka, meza Ani. Teraz zbieramy na jej wyjazd do Monachium, zeby mogla towarzyszyc mezowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo mnie cieszy ta wiadomość!

      Usuń
  10. Bardzo późno zaczęłam pić kawę...piję jedną dziennie ;]

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja uwielbiam kawę i wszystko co ją zawiera :D Już sam zapach mi poprawia humor, choć ostatnio staram się ją ograniczyć i piję tylko raz dzienni i to nie w każdy dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo rzadko piję kawę..Hmm.. w sumie to już nie pamiętam kiedy piłam ostatnio, może ze 3 miesiące temu :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam kawę to moje uzależnienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Your method of explaining all in this piece of writing is in fact nice,
    every one can easily understand it, Thanks a lot.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kocham kocham i jeszcze raz kocham kawusię!

    OdpowiedzUsuń
  16. Mój organizm broni się przed zbyt dużą dawką kofeiny, przeważnie na samą myśl o trzeciej kawie mam mdłości. Ale te dwie nie szkodzą, więc pewnie jest jakiś limit, którego nie mogę przekroczyć :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię kawę, aczkolwiek ostatnio ograniczam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kofeina to mój codzienny towarzysz.

    OdpowiedzUsuń
  19. Kawy w ogóle nie piję, więc kofeina nie towarzyszy mi zbyt często.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wyobrażam sobie poranka bez pysznej kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja lubię kawę i staram się przerzucić z rozpuszczalnej na parzoną w kawiarce. W domu nie ma z tym problemu, ale w pracy niestety nadal piję rozpuszczalną, bo nie mogę się przekonać do smaku kawy parzonej zalewanej.

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam dobrą, czarną kawę :) Zazwyczaj piję jedną po śniadaniu lub kolejną gdy jestem w dłuższej trasie rowerowej :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja każdy dzień zaczynam od półlitrowej kawy, inaczej byłoby ze mną ciężko

    OdpowiedzUsuń
  24. Kawę piłam raz, przed maturą, i wtedy powiedziałam, że był to mój pierwszy i ostatni raz. Myślałam, że umrę.

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię kawę bardzo i jestem nieszczęśliwa, gdy nie wypiję jej do śniadania :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja piję jedną, maksymalnie dwie słabe kawy dziennie, ale zrobiłam sobie z nich swego rodzaju rytuał, już mam różne sprzęty do parzenia i mielenia i ulubione małe palarnie, gdzie kupuję kawę w ziarnach ;) fajne hobby :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja w sumie jestem uzalezniona od kawy ale mam tez dni ze nie pije i też da się z tym zyc :)

    Zapraszam https://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. ja kawę pijam kiedy mam ochotę nie jestem uzalezniona od niej:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja nie lubię kawy, nawet tej rozpuszczalnej. U mnie piją ją wszyscy, ale ja nie mogę się przekonać. Nawet od święta nie piję. Ciotka jest zrozpaczona i czeka aż dorosnę, haha.

    OdpowiedzUsuń
  30. Kawkę z mlekiem uwielbiam:))
    Pozdrawiam!:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja zaczęłam pić kawę kiedy rozpoczęłam przygodę z siłownią. Ale muszę przyznać, że byłam nieco zdezorientowana czytając badania na temat kofeiny...niektórzy naukowcy polecają w małych ilościach, inni w większych...ja piję tylko filiżankę dziennie.
    Nie zmienia to faktu, że od kofeiny jestem uzależniona- kiedy nie wypiję zielonej herbaty rano mam straszny ból głowy i ogólnie nie jestem sobą:D

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja mam nieraz tak że piję 5 kaw dziennie + herbata a czasami tak że kawy nie dotknę tydzień a herbatę bardzo słabą. Mogę wypić kawę przed snem i śpię jak dziecko. Mnie tak naprawdę słodycze pobudzają.

    OdpowiedzUsuń
  33. świetnie napisane :) ja piję tylko 1 kawę dziennie i czuje się lepiej, niż gdy piłam ich kilka :) pozdrawiamy i zapraszamy :)

    OdpowiedzUsuń