Nie ma na świecie człowieka, który nie denerwowałby się. Niektóre osoby z pewnością będą potrzebowały psychologa, żeby radzić sobie z tym problemem. Ja podejdę do tego z żywnościowego punktu widzenia.
Lawenda uspokaja i pomaga zasypiać! |
Z pewnością nie muszę mówić, że stres powoduje "wysyp" wolnych rodników w organizmie. Wolne rodniki potrafią nabałaganić, więc lepiej zapobiegać, choć niektóre z metod przeze mnie podanych będą dość kontrowersyjne.
Cukier - wróg numer jeden większości kobiet (i nie tylko) a ja radzę właśnie spożywanie cukru w sytuacjach stresowych. Weźmy np. sytuacje egzaminu; jeśli denerwujemy się tuż przed wejściem to najlepiej jest wziąć landrynkę, wypić słodką herbatę lub kawę. Zawarte w nich cukry proste (sacharoza dwucukier, czyli cukier biały) bardzo szybko przejdzie do krwiobiegu i nas uspokoi. Jednak należy pamiętać, że tego typu przekąski powinny być nisko-tłuszczowe i niebiałkowe, ponieważ te dwa składniki blokują cudowną moc cukrów.
W sytuacji, kiedy chcemy być uspokojeni przez cały dzień polecam coś z cukrami złożonymi np. drożdżówkę, ciastka oraz makarony (tutaj działa skrobia). Cukier ten rozkłada się znacznie wolniej ale również dłużej działała.
Na forach przeznaczonych dla mam cukier jest wymieniany jako "uspokajacz" dla dzieci, które mają kolki. Mamy powinny przygotować 14% roztwór cukru z wodą (podawać od czasu do czasu strzykawką). Jest to także sposób opisywany przez naukowców ze Stanów Zjednoczonych. Tego typu napój działa na 85% niemowlaków z kolkami.
W sytuacji, kiedy chcemy być uspokojeni przez cały dzień polecam coś z cukrami złożonymi np. drożdżówkę, ciastka oraz makarony (tutaj działa skrobia). Cukier ten rozkłada się znacznie wolniej ale również dłużej działała.
Na forach przeznaczonych dla mam cukier jest wymieniany jako "uspokajacz" dla dzieci, które mają kolki. Mamy powinny przygotować 14% roztwór cukru z wodą (podawać od czasu do czasu strzykawką). Jest to także sposób opisywany przez naukowców ze Stanów Zjednoczonych. Tego typu napój działa na 85% niemowlaków z kolkami.
Kontrowersyjne - jasne! Ale nie staram się propagować zajadania stresu słodyczami. Wszystko powinno mieć swój umiar! Ale zastanawiam się jaki procent osób codziennie zażywa tabletki uspokajające? Czy w tym wypadku cukier nie jest mniej szkodliwy? Odpowiedźcie sami!
W następnym poście opiszę dokładnie jakie składniki naszego pożywienia pomagają nam przezwyciężyć stres i jego skutki!
Nigdy nie myslalam, ze cukier może pomóc okiełznac stres:)
OdpowiedzUsuńMoże pomóc w stresie - a co z wyrzutam sumienia że znów się najadłam słodkich rzeczy??? jakaś recepta na to? :)
OdpowiedzUsuńJa niestety zajadam stres słodyczami, to znaczy jem i po prostu nie mogę przestać. Stąd to sposób zdecydowanie nie dla mnie i czekam niecierpliwie na kolejny post :)
OdpowiedzUsuńwszystko jest ok, dopóki cukier nie staje się jedynym sposobem na okiełznanie stresu i wręcz nawykiem.
OdpowiedzUsuńBędąc w liceum zajadałam stres batonikami lub kilkoma kostkami czekolady - przynosiło ulgę :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że podchodzicie do tych rewelacji z dystansem i wybieracie to co jest dla Was najlepsze.
OdpowiedzUsuńCo do wyrzutów sumienia -> zatacza to krąg. Gdy jesteśmy zestresowani jesteśmy słodycze a później jesteśmy zestresowani, bo przytyliśmy. Smutne. Ale na to nie ma żadnego wyjścia.
Nauka + cukier -> to naprawdę pomaga! :)
OdpowiedzUsuńU mnie pomagają orzechy i suszone owoce, które też są słodkie, ale mniej szkodliwe, niż batonik. :)
OdpowiedzUsuńOj, bardzo kontrowersyjnie. Tym bardziej, że w tym roku wyrzuciłam ze swojej diety cukier. Nie słodzę, nie jem słodyczy, nie piję soków z kartoników... Z tego wniosek, że muszę poczekać na drugą część postu, bo przed sesją będzie jak znalazł. Także czekam z niecierpliwością ;)
OdpowiedzUsuńna stres pomaga mi słodka kawa:D
OdpowiedzUsuńJa z racji tematyki bloga codziennie zajadam się cukrem, a i tak czasem łapią mnie stresy. Chyba muszę zwiększyć dawkę :D
OdpowiedzUsuńZ tym cukrem to tak rożnie raz pomaga raz nie. Ja czasem jem za dużo słodyczy ups..
OdpowiedzUsuńCukier to zabójca figury :((( Na stres najlepszy jest sport
OdpowiedzUsuńCieszy mnie fakt, że znalazłaś swój sposób na stres.
UsuńJednak stres stresowi nie równy. Na razie opisałam stres krótkotrwały kilkuminutowy lub dzienny. W tym wypadku nie wiedzę możliwości zastosowanie sportu jako tego czynnika antystresowego. Spróbujmy wyobrazić sobie sytuacje egzaminu maturalnego ustnego z języka angielskiego. Nie dość, że obca komisja to jeszcze obcy język. Nie wiedze możliwości, żeby uczniowie czekający na egzamin na korytarzu robili np. pompki.
Poza tym stres nie jest tylko spowodowany sytuacjami, które nas otaczają (tzw. stresorem psychologicznym). Stres może być spowodowany operacją, bólem lub chorobą a wtedy o sporcie mowy być nie może. Myślę, że dieta jest najlepszym rozwiązaniem w szerokim rozumieniu stresu. Tylko kwestia o jaki stres nam chodzi i co nam najlepiej pasuje (jaka dieta).
Ano właśnie..tak to z tymi słodyczami i cukrem jest...musi coś mieć w sobie "uspokajającego". Każdemu poprawia się nastrój, czy zmniejszają stresy po zjedzeniu czegoś słodkiego.
OdpowiedzUsuńJa polecę gorzką czekoladę... :)
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO 2016 ROKU! ZDROWIA I WSZELKIEJ POMYŚLNOŚCI :)
Niestety bardzo blisko do uzależnienia się od takiego schematu...
OdpowiedzUsuńAktualnie nie lubię się z cukrem i wywaliłam go z diety, a jak zdarzają się stresujące sytuacje staram się wyciszyć i znaleźć chwilę ne medytację plus rumiankowa herbatka.
OdpowiedzUsuńNiektórzy po cukrze chodzą po ścianach, a innych wyrzut insuliny po zjedzeniu słodyczy bardzo uspokaja. Tak jak piszesz, najlepiej wszystko z umiarem. Do tego trochę sportu, który uwalnia endorfiny i rozładowuje emocje :)
OdpowiedzUsuńCukier to wspaniała sprawa, ale niestety łatwo się w nim zatracić.
OdpowiedzUsuńnigdy nie zajadam cukrem stresu, ale innymi rzeczami i owszem: ostatnio jak się stresowałam to zjadłam cały słoik korniszonów i naleśniki współlokatorki :D
OdpowiedzUsuń