29 czerwca 2015

Kapsaicyna - "nowe" odkrycie w odchudzaniu


Kapsaicyna jest to substancja, która znajduje się w papryczkach chili i odpowiada za ich ostry smak.

Ma jeszcze jedną funkcję - odchudza

Jak to się dzieje: w organizmie mamy bardzo niekorzystną dla nas tkankę tłuszczową białą, która jest  odpowiedzialna za nasze tycie; drugim typem tkanki jest tkanka brunatna, która wymienia energię na ciepło. Jest ona korzystniejsza. Naukowcy dowiedli, że pod wpływem kapsaicyny komórki tłuszczu białego zaczynają wyglądać tak, jak komórki tłuszczu brunatnego. Co za tym idzie, energia znajdująca się w tej tkance z łatwością może być zamieniana na ciepło i to powoduje spalanie tłuszczu, czyli w konsekwencji chudniemy. To wypływa na nasz metabolizm.

Co więc zrobić: dodawać jak najwięcej papryczki do potraw?
Nie! Wystarczy 0,01% spożywanego przez nas tłuszczu. 
Do czego dodawać?
Przede wszystkim do mięsa. Nadaje mu ostry posmak.

Ze względu na fakt, że kapsaicyna jest rozpuszczalna w tłuszczach, to polecam zrobić oliwę z oliwek z dodatkiem papryczki chili. Wystarczy na dwa tygodnie włożyć papryczki chili (mogą być suszone) do oliwy z oliwek i stworzyć oliwę smakową. Im dłużej zostawimy, tym ostrzejszy otrzymamy smak.

Papryczka chili jest też bardzo dobrym składnikiem sałatek. Warto jednak pamiętać, że nie wszyscy są przyzwyczajeni do jej bardzo ostrego smaku. Żeby go złagodzić warto usunąć gniazda nasienne, gdyż tam jest najwięcej kaspaicyny.

Dobrym sposobem jest również dodanie chili do naszych ulubionych rzeczy, czyli czekolady, kawy i kakao. Urozmaici to ich smak i pozbędziemy się choć odrobiny wyrzutów sumienia.

Warto pamiętać, żeby zawsze umyć ręce po dodaniu chili do jedzenia, żeby przez przypadek nie podrażnić sobie oczu. 

I kolejny raz udowadniam, że żywność potrafi także działać na nasze odchudzanie.

 

20 czerwca 2015

Migrena

Od lat cierpię na migrenowe bóle głowy. Ten, kto nigdy nie miał takiego bólu, nie wie, co przechodzi człowiek cierpiący na migrenę. U mnie trwa ona od 3 do 5 dni. Następnie czuje się tak, jakby po mnie przejechał czołg. Problem jest w tym, że coraz więcej osób cierpi na tę chorobę, a nie ma na nią lekarstwa. Jeśli chodzi o dietę, to są składniki, które powodują migrenowe bóle głowy, natomiast mało jest składników, które mogą ją leczyć.

Warto jednak mieć migrenę zdiagnozowaną. Jest to bardzo trudne, więc najlepiej wykluczyć inne schorzenia, które mogą powodować ból głowy. 

Dobrze jest odwiedzić endokrynologa, okulistę, laryngologa (w celu zbadania zatok), dentystę a także ortopedę i badać sobie często ciśnienie, żeby zobaczyć, czy w czasie bólu jest jakaś różnica. Przy typowej migrenie nie ma różnicy w ciśnieniu. Często migrena jest dziedziczna. Warto więc popytać się w rodzinie, czy nie było takich przypadków.

Postanowiłam stworzyć infografikę, która pozwoli Wam rozpoznać jakie czynniki powodują migrenę i co zrobić, żeby ją złagodzić (choć z pewnością nie da się jej wyeliminować na 100%).

Migrena


Oprócz rzeczy, które wymieniłam z pewnością farmaceutyki przychodzą z pomocą. Lekarstwa przy migrenie można podzielić na trzy grupy:
  • przeciwbólowe: tutaj najbardziej mnie odpowiada Sulphadeine, lek, który zawiera kodeinę (uwaga na ten składnik jest uzależniający). Biorę tabletki rozpuszczalne, żeby nie podrażniać żołądka,
  • leki, które należy brać prewencyjnie: tutaj brałam Divascan (wydawany z przepisu lekarza) i widać było poprawę, ból stał się mniej dokuczliwy,
  • leki przerywające migrenę (wszystkie wydawane z przepisu lekarza), takich leków na rynku już jest wiele, jednak jak dla mnie nie są one skuteczne, gdyż potrafią przerwać ból tylko na jeden dzień. Koszt tych leków jest bardzo zróżnicowany - jedna tabletka potrafi kosztować ok. 10zł.

Warto także  przygotować sobie zimny kompres, żeby złagodzić ból. Kompres ten może być z dodatkiem mięty pieprzowej. Ja tego nie stosuje, gdyż mnie często boli przy oku i mięta mogłaby dodatkowo podrażnić je. Jeśli ktoś stosuje mięte bądź Amol warto posmarować sobie czoło warstwą kremu, żeby nie było w tym miejscu odparzeń.

W jednaj z książek przeczytałam, że nawet jedzenie sproszkowanego imbiru podczas migreny pomaga. Poza tym, sporo osób ma nudności podczas migreny i imbir może temu przeciwdziałać. Warto też być dobrze nawodnionym, czyli pić przede wszystkim wodę i herbatki ziołowe. Można tutaj pokusić się o uspokajającą miętę.


Jeśli macie podobne dolegliwości podzielcie się nimi. Warto sobie w ten sposób pomagać.  
Udostępnijcie ten artykuł także innym osobom z tą przypadłością, może oni mają jakieś inne sposoby na złagodzenie tego bólu.


12 czerwca 2015

Cynk - pierwiastek piękna

Cynk jest mikroelementem, który wpływa na piękno naszej skóry, włosów i paznokci


Dowiedziałam się tego na własnej "skórze". Będąc studentką Technologii Żywności i Żywienia Człowieka a także Filologii Angielskiej cierpiałam na migreny. Ktoś poradził mi suplementy cynku. Jak wiecie nie jestem zwolenniczką suplementacji, ale siła wyższa. Migreny nie dawały mi żyć, a co dopiero myśleć o nauce. Niestety, migreny nie ustąpiły, ale za to moje włosy, skóra i paznokcie stały się znaczne lepsze.

Gdzie można znaleźć cynk:
  • owoce morza oraz ryby,
  • drożdże,
  • pestki słonecznika i dyni,
  • orzechy włoskie, brazylijskie oraz laskowe,
  • czekolada gorzka, 
  • migdały, 
  • płatki owsiane,
  • żółtka jaj,
  • mięso szczególnie czerwone, 
  • ciemne pieczywo.

Jednak zbyt duże dawki cynku mogą doprowadzić do mdłości i wymiotów, więc lepiej nie przyjmować suplementów i skoncentrować się na naturalnych źródłach tego pierwiastka.
Po drugie większość z nas koncertuje się na stosownych balsamach chcąc, aby mieć gładką skórę, błyszczące włosy i niełamliwe paznokcie. Lecz pamiętajcie: to co konsumujemy, jest o wiele bardziej wartościowe, aniżeli to co aplikujemy sobie na skórę.

9 czerwca 2015

Lekcje odchudzania (4), czyli co zrobić, żeby być chudym?

Lekcja 4 - PPM vs CPM


Ile kalorii jeść dziennie (a raczej kilokalorii)? Na tego typu dylematy mogą odpowiedzieć dwa wskaźniki. Pierwszym z nich jest podstawowa przemiana materii a drugim całkowita przemiana materii.


PPM jest to ilość kalorii potrzebna organizmowi na zachowanie ciepłoty ciała, aktywności organów ludzkich, odbudowę i wzrost komórek ciała oraz krążenia krwi i limfy. Dlatego ważne jest, żeby każdy znał tę wartość, ponieważ spożywanie posiłków o zawartości niższej niż dzienne zapotrzebowanie przez pewien okres może doprowadzić do problemów zdrowotnych. Podczas lata nasz organizm dzięki słońcu nie potrzebuje dodatkowej energii na ogrzanie ciała. Dlatego też ten wynik nie jest do końca adekwatny i zależy od pory roku lub od części świata, w której mieszkamy. PPM zależy od płci, dlatego też, żeby obliczyć ten wskaźnik należy użyć dwóch wzorów:

PPM kobiety = 655,0955 + 9,5634 x masa ciała (kg) + 1,8496 x wzrost (cm) - 4,6756 x wiek
PPM mężczyźni = 66,4730 + 13,7516 x 
masa ciała (kg) + 5,033 x wzrost (cm) - 6,7550 x wiek 

Według tych wzorów moje PPM jest na poziomie 1276kcal. Pamiętam jak w latach 90tych modna była dieta 1000kcal. Dla mnie najważniejsze jest ZDROWIE i raczej nie ryzykowałabym pięknej sylwetki w zamian za problemy zdrowotne.

Jednak ważniejszym czynnikiem jest całkowita przemiana materii (CPM). Na wskaźnik ten składa się podstawowa przemiana materii oraz wydatki energetyczne, które są związane z naszą aktywnością fizyczną i pracą zawodową. Trudno jednak skategoryzować wydatki energetyczne w ciągu naszego dnia i dlatego dla ułatwienia obliczeń naukowcy podzielili aktywność fizyczną na trzy grupy i przydzielili im odpowiednie współczynniki aktywności: aktywność niska – 1,4, aktywność średnia – 1,7 i aktywność wysoka - 2,0. Takie współczynniki można spotkać w kalkulatorach na stronach internetowych. Jednak każdy z nas wie, że nasza aktywność różni się znacząco w zależności od dnia. Jeśli ktoś chodzi trzy razy w tygodniu na siłownię, to w tych dniach jego wydatek energetyczny będzie większy aniżeli w pozostałe dni. Moja rada jest taka: traktujmy ten wskaźnik inaczej każdego dnia i wykorzystujmy też inne wartości aniżeli te podane wyżej. 

CPM = PPM x wskaźnik

No tak, ale co zrobić, gdy nam się chce jeść ... ciągle? Niektóre owoce i warzywa posiadają bardzo mało kalorii, dlatego zamiast zjeść następny kawałek sernika czy czekolady należy sięgnąć po te  produkty. Poza tym, cześć z nich posiada pektyny, które wypełniają nasz żołądek i powodują, że nie chce nam się jeść.


Przepraszam za użycie języka angielskiego, ale program do obróbki grafiki, którego używam, nie obsługuje polskich znaków. Spieszę więc z tłumaczeniem. Z owoców wyróżniamy: truskawki, maliny, arbuz, jagody, banany, jabłka, pomarańcza i winogrona. Natomiast z warzyw są to: ogórki, kapusta, rzodkiewki, pomidory, por, kalafior, brokuły, marchewka oaz szpinak. Wszystkie te produkty spożywcze zawierają do 40 kcal/100g. Dla porównania paczek posiada pomiędzy 250 a 400 kcal w zależności od nadzienia i wielkości.

Życzę smacznego!

3 czerwca 2015

Co na zmęczone oczy?

Często siedząc godzinami przed komputerem mam problemy z oczyma. Dodatkowo noszę soczewki kontaktowe co pogarsza jeszcze sytuację. Niestety takie życie i taka praca. Co w takim wypadku zrobić?
Stosuje dwie metody w zależności od stanu:
  • Okład z rumianku - zaparzam herbatę z rumianku, zmaczam dwa waciki i kładę je na oczy,
  • Kwas borowy 3% (okłady), który można kupić w aptece.

Jednak dość ważną sprawą jest również nawilżanie wewnętrzne, czyli należy pić dużo różnych płynów. Przeważnie zbieram do pracy robione przez siebie soki czy to z czarnego bzu, czy teraz wodę z cytryną i miodem. Ja zawsze mam problemy z oczyma, gdy zaczyna się lato. Dlatego sądzę, że ten wpis jest na czasie.

1 czerwca 2015

5 drogich rzeczy, które jem i są zdrowe

Zdecydowanie łatwiej jest znaleźć drogie produkty, które są zdrowe aniżeli te tanie. 
  1. Woda kokosowa - bardzo dobre źródło potasu, doskonały "nawilżacz" po pobycie w saunie oraz po wyczerpującym treningu. Posiada bardzo małą ilość kalorii oraz prawie całą gamę witamin z grupy B oraz witaminę C. Uwielbiam w kompozycji z bananem.
  2. Nutridrink - napój, który stawia na nogi po chorobie, są różne smaki nawet czekoladowy. Nie zawierają laktozy oraz glutenu. Za to zawierają całą gamę minerałów i witamin (A,D,E,K, witaminy z grupy B), które podczas rekonwalescencji są bardzo wskazane.
  3. Chleb orkiszowy -  zawiera lepiej przyswajalny gluten, chociaż ja nie jestem przewrażliwiona na jego punkcie, ale oprócz tego posiada więcej białka niż pieczywo pszenne oraz więcej takich pierwiastków jak: żelazo oraz selen. Jest to bardzo dobre źródło błonnika, witamin z grupy B oraz PP.
  4. Orzechy brazylijskie - bardzo dobre źródło selenu i dlatego polecam wszystkim, którzy dbają o zdrowie i pilnują, żeby jeść określone i różne antyoksydanty w swojej diecie. Bo selen bardzo dobrze walczy z wolnymi rodnikami i przede wszystkim przeciwdziała procesom starzenia.Wystarczy jeden orzech dziennie, żeby zaspokoić dzienne zapotrzebowanie na selen.
  5. Ryby - mieszkając w środkowej Polsce nie mam możliwości jedzenia świeżych ryb. Poza tym, ryby nie należą do najtańszych. Najlepiej mi smakują makrele oraz łosoś (uwielbiam łososia w połączeniu z białym serkiem). Często także jem szprotki. Ryby to dobre źródło kwasów omega 3, które teraz uważa się za najzdrowsze. Jednak naukowcy są podzieleni w opinii na temat ryb, ponieważ cześć z nich sądzi, że wraz z rybami spożywamy promieniotwórcze pierwiastki. Jeśli ktoś boi się tego, to polecam siemię lniane jako również dobre źródło kwasów tłuszczowych omega 3. 

No i na koniec coś czego nie jem, ale jest mi bardzo potrzebne - książki.  To z nich czerpię wiedzę dotyczącą zdrowego żywienia oraz gotowania. Zdecydowanie to one powodują, że staram się odżywiać zdrowo. Oto niektóre z nich.

Książki, książki, książki ...