Pokazywanie postów oznaczonych etykietą siemię lniane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą siemię lniane. Pokaż wszystkie posty

20 sierpnia 2017

Turbo koktajl

Zrobienie koktajlu to pestka. Uwielbiam je. Zawsze próbuję przemycić jak najwięcej wartości odżywczych w jednym posiłku. I własnie koktajl jest tego super przykładem.










Do koktajli nadają się najlepiej owoce typu truskawki, maliny, jeżyny, porzeczki, jagody, borówki które posiadają sporo antocyjanów, czyli rewelacyjnych związków przeciwutleniających. 
Do koktajli dodaję miks mleka oraz jogurtu naturalnego. Przy wyborze jogurtu ważne jest dla mnie czy posiada żywe kultury bakterii (najlepiej by było, gdyby szczepy bakterii były wymienione na etykiecie).

I na tym przeciętny koktajl się kończy. Ale nie u mnie.

Dodaję również siemię lniane, które jest bogate w kwasy tłuszczowe omega-3 (przede wszystkim kwasy alfa linolenowy). Siemię ma również w sobie bardzo ważne pierwiastki jak: żelazo, magnez, cynk oraz działającą na naszą pamieć lecytynę a także esencje urody - witaminę E. Ale uwaga dodaję ziarenka, one zagęszczą odrobinę koktajl.

Kolejną rzeczą, która dodaję jest curry. Przyprawa ta jest bogata w kurkuminę. Więc z pewnością zadacie pytanie, po co dodawać curry a nie kurkumę. Otóż biodostępność kurkuminy (związku bardzo silnie przeciwutelniącego) jest bardzo słaba. Dopiero dodatek piperyny (związek znajduje się między innymi w pieprzu) znacznie polepsza biodostępność kurkuminy w naszym organizmie. A piperyna z kurkuminą razem wstępują w curry. Dodaje go tyle, że tylko w niewielkim stopniu odczuwa się jego obecność w koktajlu.

Żeby wychwycić najodpowiedniejszych smak warto poeksperymentować z ilością siemienia i curry. 

Więc w takim koktajlu mam związki przeciwutleniające, kwasy omega-3, minerały dla urody oraz bakterie probiotyczne.  Jedna uwaga: takiego typu produkty należy spożyć zaraz po sporządzeniu. Spróbujcie!

25 maja 2015

Krótko o stopach ...

Pilnik Scholl
W czasie zimy nasze stopy cierpią z powodu braku powietrza. Czasami nawet śpimy w skarpetkach. W konsekwencji wyglądają one fatalnie po zimie. A przed latem trzeba doprowadzić je do porządku!

Jak wiecie nie jestem zwolenniczką używania dużej ilości kosmetyków. Zdecydowanie wolę wykorzystać te rzeczy, które mogę znaleźć w kuchni.



Kąpiel
Moczyć stopy można w samej wodzie albo wykorzystać sodę oczyszczoną, sól lub zioła. Z ziół polecam zastosowanie mięty, tymianku, lawendy lub skrzypu (wywar można przygotować z herbatek lub oleju w przypadku lawendy).

Złuszczanie
Nie muszę mówić o peelingu z kawy, ponieważ każdy go zna. Używam go dość często na ciało oraz na stopy. Całe stopy traktuję tym peelingiem a zwłaszcza przeguby. Bardziej zrogowaciałymi częściami moich stóp zajmuje się pilnik marki Scholl. Polecam ten produkt, ponieważ bardzo dobrze spełnia swoją rolę. Pumeks też jest dobry, tylko ma jedną wadę. Bardzo szybko zbierają się na nim bakterie. Żeby się ich pozbyć, należy od czasu do czasu go zdezynfekować, traktując go gorącą wodą (najlepiej wrzącą).

Nawilżanie
Bardzo często biorę jakiś tłuszcz, najczęściej jest to olej kokosowy lub arganowy i po złuszczeniu smaruję nim stopy. Owijam je folią i wkładam skarpetki. Utrzymuję to ok. 2-3h, a następnie nadmiar usuwam. Stopy po takiej kuracji są aksamitnie gładkie. W momencie kiedy stopy są bardzo zniszczone zalecam aplikacje ciepłego kleiku z siemienia lnianego. Przepis na kleik znajdziecie tu.

Poza tym ...

 

Polecam przemycie od czasu do czasu przestrzeni pomiędzy palcami spirytusem chirurgicznym. Tam często gromadzą się zanieczyszczenia, poza tym jest to miejsce bardzo wilgotne (mam wrażenie, że rzadko wycieramy to miejsce po kąpieli), czyli mamy tam środowisko podatne na baterie i grzyby. Spirytus chirurgiczny można kupić w każdej aptece i kosztuje do 5 zł. 


2 maja 2015

Kuchenne sposoby na włosy (1)

Dziś o siemieniu lnianym. O jego właściwościach zdrowotnych pisałam tutaj. O diecie potrzebnej na zdrowe włosy tutaj. Myślę, że dieta to ok. 70% sukcesu, więc nie bagatelizujcie jej.

Jakieś rok temu po raz pierwszy zastosowałam kleik z siemienia lnianego na włosy. Bardzo ważne jest to, że siemię lniane jest bardzo tanie. Jego cena waha się od 2-4 zł.

siemię lniane w ziarenkach

Przygotowanie kleiku z siemienia lnianego:
Do zimnej wody wsypuje ok. 2 łyżeczki ziaren siemienia lnianego. Następnie gotuje je ok. 0.5h (nie doprowadzając do wrzenia), aż pojawi się gęsta masa. Im gęstsza masa, tym lepiej nakłada się na włosy. Nie bawię się w wyciąganie ziarenek z "masy". Nakładam "masę" na włosy, zakładam folie i owijam to ręcznikiem. Tak "męczę się" ok. 0.5h. Następnie spłukuje i myje włosy.


Przeprowadziłam ok. 5 takich terapii. Zauważyłam plusy i minusy tej kuracji.


Plusy:
  • włosy stały się błyszczące i sprężyste,
  • włosy są rozdzielone i bardzo sypkie,
  • kleik bardzo dobrze się zmywa z włosów. 
Minusy:
  • jest to bardzo długi zabieg,
  • "masa" nie jest jednak wystarczająco gęsta, więc czułam lekki dyskomfort, trzymając turban na głowie, 
  • miałam po nim oklapnięte włosy na czubku głowy.  

Polecam zastosowanie siemienia lnianego zwłaszcza po zimie, kiedy włosy są zniszczone ciągłymi zmianami temperatury i noszeniem czapki. Jak widać plusy i minusy tej kuracji się równoważą. Dla mnie największym minusem jest czasochłonność stosowania siemienia lnianego na włosy. Dlatego też odstawiłam ją i czeka, aż będę miała więcej czasu.

9 marca 2015

Właściwości siemienia lnianego

Stosuję len zarówno w kosmetyce jaki i w odżywianiu. Dzisiaj skoncentruje się na odżywianiu.


Bardzo często jadam ziarenka lnu z jogurtem. Jest to bardzo pożywny podwieczorek a czasami nawet kolacja. Jest również bardzo popularnym składnikiem granoli a także sałatek. Często dodawany jest do chleba wraz z innymi ziarnami. Można go zmieszać z każdą potrawą, ponieważ nie ma smaku.



Siemię lniane posiada:
  • witaminę E, która jest naturalnym przeciwutleniaczem dbającą o nasz wygląd,
  • magnez, który działa na nasz organizm uspokajająco,
  • lecytynę, która powoduje lepsze uczenie, ale również zmniejsza ilość cholesterolu we krwi (oczywiście tego złego),
  • cynk działający korzystnie na skórę, paznokcie oraz włosy (wpływa na eliminację łupieżu),
  • kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6 w optymalnych proporcjach, które działają korzystnie na ilość cholesterolu we krwi, ale również na cały układ krwionośny,
  • lignany, które regulują ilość estrogenu w organizmach kobiecych powodując zmniejszenie prawdopodobieństwa wystąpienia nowotworów hormonozależnych,
  • żelazo, które wpływa na właściwy poziom hemoglobiny we krwi,
  • błonnik (zarówno ten rozpuszczalny jak i nierozpuszczalny), który powoduje przyśpieszenie metabolizmu oraz dzięki temu chudnięcie. Czyli kolejny składnik naszej diety, który powoduje chudnięcie!

Jednak niektóre osoby skarżą się na dyskomfort spowodowany działaniem ziarenek na kosmki jelitowe. Dlatego też takie osoby powinny wybrać siemię lniane mielone. Tylko najlepiej jest kupić ziarenka i od razu przed przygotowaniem posiłku zmielić je, żeby nie utracić właściwości odżywczych siemienia.



Przygotowanie kleiku z siemienia lnianego: 2-3 łyżeczki siemienia zalać ciepłą wodą. Odczekać ok 1 godziny, aż zrobi się kleista substancja. 
Takim kleikiem można wyleczyć biegunki. Osoby, które mają problemy z wrzodami lub jelitami mogą stosować na czczo taki kleik. Działa znakomicie.